Zaloguj siÄ™ lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj siÄ™!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: amymone
ImiÄ™: Justyna
Napisanych prac:
- wiersze: 72
- proza: 11

Åšrednia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 230 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Po raz kolejny - miłość" 14.08.2010
"Nadzy" 25.04.2010
"Niemożliwa" 13.05.2011
"Dzieci" 06.05.2011
"GdzieÅ›" 11.04.2011

Inne prace tego autora:
"amymone, Dawied - Usta" 12.04.2010
"Pomiędzy" 09.11.2011
"Bez niej" 11.05.2010
"Glonie, zapodaj mi placka" 28.08.2010
"Kapitan Miłość" 19.07.2010

Najlepiej ocenione wiersze (30 dni):
"Styks" - dusfluran - 6
"Próg" - Zoso - 6
"Medulla oblongata - core..." - quovadis - 6
"Kocham cię za ścianą" - .moniaa. - 6
"Białe Wargi" - Zoso - 6

Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Kiedy" - Potwór_spod_łóżka
"Niebiesko-żółta flaga" - pisarkownica
"Nadchodzi cisza" - Dawied
"Tylko jeden świt" - Szary sweter
"Jeleń" - Marionetka
"Styks" - dusfluran
"JÄ…dro pionierowe" - TheAnka
"*** (My-)" - Eska-floreska
"Genus" - odzawsze
"Zaproszenie" - Potwór_spod_łóżka

Dzieci

dzisiaj odwiedzimy wszystkie kamienice szarego
miasta
ugłaskamy księżyc
i pojawi się - spóźniony
ale wytłumaczony

ty przyjdziesz przyjdziesz do mnie
pogardzimy herbatÄ… o 5
i nałożymy swetry na różne strony
bardzo zgrabnie

gdy już znajdziemy się na długich chodnikach
pogonimy ciemne cienie
dzieci hałaśliwe
białe pranie

zaklaskamy w dłonie
w policzek
w serce i w pamięć

może brew ściągniesz
kÄ…tem oka wieczornego
zechcesz wszystko wyszeptać

ale ja odejdÄ™ - nie uwierzÄ™

*

kimkolwiek jesteÅ›
ty ja ty
jak długo będziemy powracać
oszukiwać słońce
przewracać noc z dniem
przywierać by później uciec

jak długo zdołamy nią wzgardzić

ona - miłość wymyślona
zmarszczona smutna
zginie
bo nas jest tutaj za wiele
za tłoczno

bo my musimy
zaduszeni
umrzeć
za księżyc

za wszystko
przede ponad mimo



        Dedykacja: Colors and the kids, Cat Power
D.


Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 06.05.2011r.

1     

Zoso 08 05 2011 (11:20:04)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Dzieci.
Tytuł, poranne zaspanie i dwa śpioszki w oczach podpowiadają mi bym patrzył na ten wiersz z dziecięcej właśnie perspektywy. Czytałem nie raz nie dwa. Za każdym razem oczom moim ukazywała się mała krakowska dziewczynka w osobie podmiotu lirycznego. Opowiadała, była nadwornym bajkopisarzem, który stara się opisać swoje życie. Nakreślić zwykłemu czytelnikowi jej niezwykły, pełen emocji, wzruszeń, zabawy i śmiechu świat. Świat dziecięcej miłości - czytając wers: "ona - miłość wymyślona", ukazała mi się cała gama dziecięcych miłości. Całusy w policzek z pierwszym w życiu "kocham cię" na młodych ustach. Taka miłość prędzej czy później "zginie", ale pamiętamy choćby "Forresta Gumpa" :)

Ocena, sam nie wiem w jakiej skali mam cię oceniać. Czy to będzie szóstka, siódemka, czy dwudziestka dwójka...kogo to obchodzi. Przecież każdy wie, że idealnie wiesz co piszesz. Bawisz się z czytelnikiem, sterujesz emocjami od pierwszego do ostatniego wersu. Z dziecięcej beztroski i radości z pierwsze smutki, pierwsze złamane serca i pasmo młodocianych przemyśleń.

Od poczÄ…tku:
Widzę grupkę biegnących dzieci, cholera obrazy kołują mi niesamowicie za każdym odczytem tej pracy. Gdzieś w tle słyszę dzwony z Mariackiego, wielkie słońce uderza promieniami o "rynkową podłogę" i mamy do czynienia z wolnością w najprostszej postaci.
"Odwiedzimy wszystkie kamienice" - mamy przecież czas, mamy wolę życia w sercu, nie mamy zmartwień - po co nam one? Mamy czas do wieczora, wieczorem pojawi się kolejny z "ferajny" - usprawiedliwiony. Nikt nie będzie na niego krzyczał, nikt nie wie co to wypominanie i skargi. Nikt nie będzie zły, po prostu się spóźnił.

Ach, druga strofa to już dziewczęcy romantyzm. Powtórzenie w "przyjdziesz" podkreśla powagę sytuacji. O piątej przyjdziesz. Przyjdziesz do mnie, tak - do mnie. Brak rytuałów, brak "Tea Time", brak dbania o swój wygląd. - wstawka o swetrach. Spotkamy się, powiemy "cześć - cześć" i wybiegniemy by zbawiać nasz młody świat.
Pobiegniemy długimi chodnikami, poprzeszkadzamy komuś, kogoś nastraszymy. Zaklaskamy w pamięć. To klaskanie w pamięć wyjątkowo rzuciło mi się w oczy. Zaraz potem pojawiło się stare powiedzenie: "Stara miłość nie rdzewieje". Może po odpowiednim zaklaskaniu, nie da się już owej czynności odklaskać? :)
Od momentu o wieczornym oku tempo robi się już wolniejsze...
"Ściągnięcie brwi", pierwsza wymiana "poważnych" spojrzeń, szept...
Odejście. A może ucieczka. Brak wiary w to, że to miłość... przecież "ja nie wiem co to miłość", "ja jestem jeszcze dzieckiem". Kto wie, kto wie.
Na całości interpretacji piszę tutaj jakbym opowiadał o przygodach dwunastolatków. A może właśnie jest zupełnie inaczej. Może "opowiadaczką" jest osoba dorosła, może w dorosłych właśnie drzemie ciągle dziecięcy duch, który ciągle nie wierzy w miłość. To pozostawiasz czytelnikowi w sposób świetny.

Po kropce mamy tego w pewnym stopniu wyjaśnienie. Po prostu bez owijania w bawełnę: "ile jeszcze?" Jak długo będziemy tylko dobrymi kumplami z podwórka bez szansy na miłość? Co więcej, jak długo będziemy ową miłością gardzić? Jak długo zastanawiać?
Wers "kimkolwiek jesteś" jest uniwersalny w tym wypadku. Może być kierowany do faceta, chłopca, czy z drugiej strony podmiot liryczny może je zadawać samej sobie.
"Ty ja ty"

Miłość smutna, miłość wzgardzona. Idąc za Dostojewskim: "Bez cierpienia nie zrozumie się szczęścia." Może coś w tym jest. Może już małe dzieci umieją dostrzegać takie wartości. Miłość zmarszczona. Miłość wymęczona - za każdym spotkaniem, za każdą eksploracją kamienic chciała wybuchnąć. Ktoś jej na to nie pozwolił, ktoś zamknął jej usta taśmą ucieczki.

" bo nas jest tutaj za wiele
za tłoczno" - mam przed oczami grupę osób. Wiek jest nieważny. Grupa dusi zakochaną dwójkę, nie pozwala jej na ujawnienie się. Nie pozwala jej oddychać. "Zaduszeni" umierają za wszystkie księżyce wszechświata i po pierwsze za księżyc ich własnej miłości. Nie mogą się kochać ze względu na innych.

Ostatni wers mi się automatycznie w głowie rozbudował: Przede wszystkim, ponad wszystko i mimo wszystko - miłość wygra. Klimat wiersza uznałaś za smutny, ja jednak takie sobie zakończenie wyimaginowałem, a co!
Co tu więcej dodawać. Wiersz ociekający wręcz emocjami, ociekający smutkiem dylematów i rozważań. Znana z życia sytuacja, gdzie "...niby bezpiecznie Ale wcale nie jest dobrze..." Tak zakończę, interpretacja była czystą przyjemnością i na tej stronie takie prace zasługują na ocenę maksymalną.
Miłego dnia!


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(36): 31 gości i 5 zarejestrowanych: exother, Dawied, Wojtex81, Zoso, PookyFan

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl