warto go przeczytać
Dym szary kłębami unosi się w górę
Tworząc ludzką ręką szare obłoki
Dotyka ludzi, tuli mocno przyrodÄ™
Stając się widzem każdej drobnostki
Najpierw płomień wiatr rozniecił
Złoto czerwonymi jak łany zbóż barwami
A potem ogień rósł i jasno świecił
Jak księżyca blask ciepłymi wieczorami
I pożar trawił miasta białej wiary
Zabijał, kradł wciąż i wciąż nienasycony
I świat w łunie krwawej nie był szary
Zabijał, kradł wciąż i wciąż spragniony
Zostały popioły i zgliszcza nadęte
Mury runęły i uschły drzewa wieczne
I zapachy unosiły się duszne i stęchnięte
Upadło wszystko w mojej głowie spalone
Ocena: 4.923
Liczba komentarzy: 6
Data dodania: 03.01.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(38): 33 gości i 5 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Wojtex81, Zoso, PookyFan