chłostą ciągle nękana
opatulona cienkiej wełny nitką
zazdrosna o inne kobiety oblicze
wystraszona późną godziną
zwalona z nóg
nut ludzkich udręką
znikam będąc wciąż obecna
materialnie zanieistniałam
zrzuciwszy swoje opakowanie
przenikam między ludzi dyfuzją
ale między swoje prywatne progi
przepuszcza mnie doprawdy niewielu
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 28.10.2010r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Czytam, czytam, i co? Widzę błąd ortograficzny! Mnie to osobiście odrzuca, więc spieszę, żeby poprawić: "opatulona cIENkiej wełny nitką". Potem tylko drobna literówka przy "między" (bo wnioskuję, że nie o miedzę ci chodziło). W każdym razie - nie jestem specjalistką od wierszy, ale te dwa błędy mnie trochę rażą (o ile literówkę bym ci wybaczyła, bo sama sieję dramatyczną liczbę tychże błędów, o tyle przy ortografii nie będę tak łagodna). Muszę jednak przyznać, że wiersz ma jakąś intrygująca nutkę, sama nie do końca zrozumiałam jego sens, ale wnioskuję, że to kwestia moich osobistych cech, tak więc...
Nie ma szału, ale też nie ma zbytniej tragedii, dlatego stawiam czwórkę - słabą, bo słabą, ale masz potencjał, a to także ma znaczenie.
Pozdrawiam!
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(38): 33 gości i 5 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Wojtex81, Zoso, PookyFan
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl