Pseudonim: Zoso
Imię: K-
Napisanych prac:
- wiersze: 77

Średnia ocen: 5.3
Użytkownik uzyskał: 199 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Insomnia" 09.01.2011
"Moulin Matilda" 11.01.2011
"Notting Angel" 14.01.2011
"Heaven's Kitchen" 16.01.2011
"Ostatni Prezent" 19.01.2011

Inne prace tego autora:
"***(Pośród stu milionów)" 12.12.2011
"Rozstania" 31.10.2011
"Mount Loverest" 21.02.2011
"Burtowy Szampan" 22.01.2011
"Cytrynowe półksiężyce" 02.05.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Dwutlenek grafitu

Krzątasz się w moich starych bokserkach. Nazywam tak swoje najskrytsze myśli, bo są cholernie rozciągnięte przez samotność. Szczęście wypełnia tylko dwa małe guziki. Pozostałość czerwonej metafory umysłu jest miejscem myśli o przebłyskach świat(ł)a. Szkoda, że w pieprzonej Warszawie smog o szarych skrzydłach społeczności zieje mgłą. Jestem pułapką na myszy w wyścigu szczurów, czekającą na swojego serowego smakosza. Szkoda, że w tym pieprzonym domu wszystkie sery są pleśniowe i gówno warte zarazem. Dotykam nosem szyby na poddaszu mimo snu, który zapadł dwie sekundy potem pachnie moje ciało zmęczone ciało mokre ciało.



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 02.08.2011r.

1     

elafel Użytkownik wpmt 06 08 2011 (19:34:56)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Witaj!
Wiersz super - ale czytam go do
"Dotykam nosem szyby na poddaszu mimo snu,
który zapadł dwie sekundy potem"


amymone Użytkownik wpmt 06 08 2011 (17:02:58)

Krzyś,
ok, skomentuję, a co mi tam, bo wiersze się kiszą i trzeba ruszyć do przodu, tak?
Czuję, że ostatnio poezja na portalu ewoluuje, jest oryginalna, odważna, mniej subtelna. Rany, podoba mi się to.
Twój wiersz w pewnym stopniu także mi się podoba, bo jest taki buntowniczy, otwarty na oścież. Choć zupełnie nie pasują mi dwa środkowe wersy w 1wszej strofoidzie. Zbyt wiele tłumaczą.
Jak to kiedyś Pawlaczek kochany powiedział "panujesz nad słowem'. On zawsze ma rację, a jakże. Panujesz i manipulujesz słowem. Odbiorcą. Pokazujesz nam tak charakterystycznie bohaterów swych wierszy, obnażasz ich podejście, myśli... to jest takie... prawdziwe, aż boli.
Czuję tutaj ten smutek, rozgoryczenie, wyrzut. Czuję tutaj trochę Świetlickiego, widzę zabawę słowem. Ale Ty jesteś Krzysiek. Poeta. I nic tego nie zmieni, nic nie zaszufladkuje. Bo od początku Twojego pobytu tutaj wydajesz mi się dokończony.

Poruszasz życie, jego różne strony, pokazujesz określoną postawę, wobec której jesteś konsekwentny. Ten wiersz jest twardy, bezkompromisowy, ale... ma światłocień. ten smutek, który niczym małe baloniki, zaczyna pękać i ogarniać zewsząd.

PS. Bardzo lubię 'pieprzoną Warszawę', 'pieprzony Żoliborz' (;p). Ale wszystko widzimy swoimi oczami, prawda?


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68305 | Użytkownicy: 12452
Online(23): 23 gości i 0 zarejestrowanych: