No tak, banał w wierszach bardzo mnie polubił, ale walczę z nim, staram się.
Dziękuję za szczerą opinię.
Podoba mi się ta peryfraza duszy, które jest widoczna w całym wierszu. Tylko jeśli, ktoś wie co oznacza to "dwadzieścia jeden gramów" automatycznie już ma zinterpretowany cały wiersz. "Myśli skłębione", "marzenia najskrytsze", to ja codziennie słyszę od koleżanek jak plotkują o chłopakach, więc te zwroty są moim zdaniem zbyt "przetarte", aby je umieszczać w wierszu, bo nic nowego nie pokazują (mogę się mądrować, bo też plotkuję;]). Dalej widzę poprawę, dałeś już coś od siebie i to "coś" jest bardzo ciekawe i daje do myślenia. "Dwadzieścia jeden gramów świata" od razu wyobrażam sobie magiczną polanę, na której odpoczywają wszystkie dusze świata - miejsce skłębionych i ukrytych ludzkich myśli albo pragnień podmiotu. I tu bach, już musiałam spaść na ziemię, bo mowa pieniądzach. Wiem, że to celowe, chciałeś podkreślić niematerialność duszy, ale mnie osobiście ten początek drugiej zwrotki zniechęca do dalszego czytania. Przestałam się gniewać i czytam dalej "Te dwadzieścia jeden gramów ważniejsze jest niż
ciało ludzkie – nieważne jak doskonałe, zdrowe i atrakcyjne" trochę jest powiedziane za bardzo wprost. Tak jakbyś pokazał definicję ciała człowieka, którą (chyba) każdy zna, więc znowu nic nowego nie odkryłeś. Końcówka może nie zaskakuje, bo stanowisko podmiotu można już było poznać wcześniej i wiadomo, czym lub kim jest dla niego dusza. Jednak mimo wszystko podoba mi się to zakończenie; jak wspomniałam na początku określenie "dwadzieścia jeden gramów" jest ciekawym synonimem duszy i tu stawiam plus. Nie daję oceny, bo nie jestem nauczycielem, redaktorem etc. Nie chce wzbudzać sztucznego entuzjazmu szóstką, czy przykrości dwóją. Życzę wytrwałości i zapału w pracy nad twoim warsztatem literackim.
'Te dwadzieścia jeden gramów ważniejsze jest niż
wszystkie pieniądze tego świata w jednym sejfie zebrane. ' - moim zdaniem przerzutnia do kitu, no i powtarzasz się ('świata').
Koleżanka ni słowem <chyba że to opuściłam, czytałam jedynie początek i koniec jej wypowiedzi:D> nie wspomniała o potocznym języku, który tutaj dominuje. Zaraz przeczytam Twoją prozę i, szczerze pisząc, nie mogę się jej doczekać. Na wiersze jesteś zbyt dosłowny, ale opowiadanie - kto wie:)?
Właściwie ciągle myślę to samo, co wcześniej. Poznaj poezję xd Dobrze, że masz tyle zapału.
'W XX wieku pewien lekarz podjął się zważenia duszy. Ważyła ona właśnie 21 gramów, stąd trochę to speryfrazowałem, można powiedzieć. "Dwadzieścia jeden gramów" to właśnie dusza... O niej jest cały wiersz. ' - jaa. Świetny kąsek. Szkoda, że nie wykorzystałeś tak dobrego tematu. Ktoś tam jednak powiedział, że pierwsze 200 wierszy pisarza będzie do kitu i ja się z nim zgadzam.
Sama tematyka... Uwierz, że czytelnik nie jest głupi. Nie bój się nie dawać kawy na ławę. Dobra?
Zastanawiałem się nad przypisem do tytułu, ale stwierdziłem, że zostawię tak jak jest - miało być tajemniczo. Jednak już wyjaśniam:
W XX wieku pewien lekarz podjął się zważenia duszy. Ważyła ona właśnie 21 gramów, stąd trochę to speryfrazowałem, można powiedzieć. "Dwadzieścia jeden gramów" to właśnie dusza... O niej jest cały wiersz.
A zatkało w pozytywnym sensie? ;)
Dziękuję za ocenę i akceptację.
Użytkownik ocenił pracę na 3
Kiedy zobaczyłam twój wiersz pierwsze, co mi przyszło na myśl to: O mój Boże!
Przez cały twój wiersz przewija się wspomniane już nawet w tytule!- dwadzieścia jeden gramów. Aż normalnie mnie zatkało, kiedy to zobaczyłam.
Duże litery na początku każdego wersu nie są potrzebne, oczywiście pomijając momenty, kiedy rozpoczynasz nowe zdanie. Dlatego też pozamieniam je na małe.
A teraz już o treści.
Pierwsza strofa.
Określiłeś nam od początku symbolikę tych dwudziestu jeden gramów, do czego się one odnoszą. Wymieniasz to wszystko po kolei i tak po przeczytaniu tej strofy zastanawiałam się nad sensem tego fragmentu. Oczywiście jakiś sens się przebijał, ale nie mogłam i dalej nie mogę się przebić do głębszego sensu tej strofy.
Druga strofa.
I w końcu jakiś minimalny postęp w tej pracy, odrobinkę lepszy od reszty, ale tylko odrobinkę.
Twierdzisz, że te dwadzieścia jeden gramów jest ważniejsze niż wszystkie pieniądze świata zebrane razem w jednym sejfie. Że to jest więcej niż najdoskonalsze nawet ciało człowieka.
I trzecia strofa.
Dobra puenta, wyjaśniająca dokładnie cały wiersz. Że człowiek waży dwadzieścia jeden gramów. Czyli nawiązując do poprzednich strof to człowiek jest najważniejszy a nie pieniądze czy jego wygląd. A pierwsza strofa (o i nareszcie doszłam do jej głębszego sensu) oznacza skład tych dwudziestu jeden gramów w człowieku.
PodsumowujÄ…c.
Praca dobra, może trochę za bardzo przesadziłeś z tymi dwudziestoma jeden gramami, choć oczywiście wiem, że to celowe.
Praca na pewno ma swoją głębię, przesłanie i refleksje. Błędów nie było poza tymi dużymi literami. Słownictwo dobre. Środki stylistyczne średnie- takie chylące się ku słabemu, ale jeszcze średnie. I tak ogółem, coś mi się na pewno spodobało w twojej pracy, sądzę, że innym też coś się spodoba. Dlatego akceptuje ten wiersz z oceną trzy minus- może dlatego też taka ocena, bo to twoja pierwsza praca i chce dać ci szanse. Pisz dalej, bo jestem ciekawa twoich kolejnych wierszy.
Pozdrawiam ;)