Pseudonim: Vår
Imię: Anna Maria
Skąd: Zielona Góra
O sobie: "Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy."
Napisanych prac:
- wiersze: 22
- proza: 79
- publicystyka: 4

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 420 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"*** (Urwała się nić)" 24.09.2012
"Sen XXVI - dziurawiąc..." 07.10.2012
"Przystanek II - młodość" 23.10.2012
"*** (Duchy przecinają)" 19.08.2012
"Przystanek III -..." 28.10.2012

Inne prace tego autora:
"*** (Zoba-czułam)" 14.02.2013
"*** (Zabierz mnie z..." 28.06.2012
"Przystanek I - pracoholicy" 17.10.2012
"*** (Słuchałam)" 22.08.2012
"*** (Gwiazd umarły)" 03.05.2013


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

*** (Duchy przecinają)

duchy przecinają ulicę w poprzek na rowerach składają wiązanki na swoich grobach znicze tlą mgliście jedną nogą są na ziemi a drugą dłubią w kosmosie śmieją się słysząc wszystkie opowieści żyjących zastygłe w powietrzu słyszałam że anioły płaczą w piątki



Płeć: kobieta
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 19.08.2012r.

1     

Salem_de_Lincourt Użytkownik 19 08 2012 (17:18:01)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Wiesz co, to jest tak jakbyś opisywała epizod pod tytułem "Przedmiejskie Życie Widm".

Zaintrygowało mnie to bo to wiersz w stylu zastygłej grozy, nic się nie dzieje, ale i tak się boimy. Opowiadasz o tym co my tak właściwie będziemy robić po śmierci, opisujesz doskonale jak nasze ziemskie sprawy ciągną nas ku ziemi, aż do śmierci i po niej zostajemy żeby, no własnie, żeby co... powinniśmy spokojnie odchodzić po śmierci, tam gdzie nas prowadzi nasza konkretna wiara.

Zakończenie jest inne, bardziej symboliczne, piątek to dzień postny.

Piąty dzień tygodnia — w tradycji biblijnej i rachubie chrześcijańskiej jest dniem szóstym. Doskonale oddaje to grecka nazwa piątku; „paraskefi” co oznacza „przygotowanie” i nawiązuje do święta Paschy, którą obchodzono następnego dnia, czyli w sobotę.

Jednakże inne podania głoszą, że piątek jest Dniem Lucyfera, ponieważ w czasach starożytnych nazwy dni tygodnia pochodziły od nazw planet (piątek - dies Veneris).

"Pliniusz Starszy w swojej 37-tomowej „Historii naturalnej” pisał, że wielka gwiazda Wenus, która obraca się poniżej Słońca i wschodzi na nieboskłonie przed brzaskiem, bywa nazywana Lucyferem. A to dlatego, bo jest posłańcem dnia, niczym drugie Słońce. Z czasem ową nazwę upowszechnił biskup Izydor z Sewilli, który uważał, że jest ona najbardziej odpowiednia dla „gwiazdy porannej”, bo Lucyfer (łac. lux - światło oraz ferre - nieść) to „posłaniec światła”."

Wracając jednak do wiersza, dostrzegłem tutaj niesamowite nawiązanie do Aniołów, Aniołów upadłych itd. Zakończenie jest oderwane ale jednocześnie nawiązuje do wiersza, ponieważ anioły też płaczą nad naszym losem, tylko mało co ingerują.

subtelny demon Użytkownik WPMT 19 08 2012 (12:33:30)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Zakończenie dziwnie oderwane od reszty, tudzież refleksyjne i, hm, tonujące? Na plus zdystansowany charakter wiersza oraz nienużące zestawienia słów (dłubią w kosmosie! ;-), umiejętne splecenie dwu tak odrębnych sobie światów. Naprawdę ciekawie Ci to wyszło.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(52): 52 gości i 0 zarejestrowanych: