warto go przeczytać
Wyszeptał słowo raniące
otworzył drzwi cierpienia
dziewczyną się nie przejmował
Gdy z nieba leciał deszcz
siedziała przy oknie także roniąc łzy
zamknąć drzwi nie umiała
Twierdziła, że kiedyś przyjdzie chwila wolna
i da wyraz swej złości niepohamowanej
mówiła, że jest szczęśliwa
Kłamała jak z nut
każda odpowiedź, każde słowo - gotowiec!
gdy sama była, twarz wyginała się w podkowę
W końcu stwierdziła - urwiemy drzwi namiętności
koniec strat i jąkań
nad mostem stanęła czerwona cała
Oczy widziały falującą wodę
usta marzyły by upić z niej łyk
stanęła w progu śmierci
Skoczyła przy latarni blasku
uśmiech oświecił lica
powitała śmierć jak przyjaciela
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 14.02.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(40): 33 gości i 7 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Wojtex81, Iz, lizard, Zoso, PookyFan