Użytkownik ocenił pracę na 3
Czytałam bodajże poprzedni wiersz, chyba Apokalipsa” o ile się nie mylę. Widzę, że masz podstawy ku temu, aby pisać o szatanie, lub walce Boga z diabłem. Trudne zagadnienia, nie ukrywam, bo jest to nie lada wyzwanie. Ciekawy wątek, nie powiem, lubię takie kontrowersyjne tematy, bo one pobudzają wyobraźnię i pozwalają się wyzwolić. Dobrze, więc przejdźmy do konkretów. Budowa regularna, ale nie wiem po kiego ta przesadna interpunkcja. Rozumiem, raz, dwa razy można podkreślić ważność słowa wykrzyknikiem, czy dodać nutę tajemniczości wielokropkiem- ale przesadziłeś zdrowo. Nie podoba mi się też tendencja pisania każdego wersu z wielkiej litery-toż to zbędne a nawet nieładne. Ostatni wers ostatniej strofy mógłby być po enterze, oddzielnie, nie wiem po co te ukośniki. Tyle na temat ogólnej budowy, stroficzności i interpunkcji. Treść jest już nieco inna. Za dużo potocyzmów i pospolitości. Patrz, nie jest, spójrz, nie dotykaj” Mógłbyś spokojnie dodać więcej ostrości, wyrazistości, wiecej środków stylistycznych, udziwnień. Piszesz o zjawisku dziwnym, przerażającym, niecodziennym więc zrób takową atmosferę. Ciągnie się i ciągnie ten potoczny język, nie zastosowałeś tutaj poetyckości. Dobra, może jedynie atramentowe niebo” dało o sobie znać, jako środek artystyczny. Porównanie, ale jedno nie wystarczy. Tutaj liczyłam na grono metafor, na szereg epitetów. Mało przekonująca praca. Oczekiwałam szału. Z minusem