w za ciasnym pokoju – nie...
zapomnij o mnie
do rozprutej kieszeni włóż
za złamany guzik
ucho
pomnij mnie zgwałconą
kocem przykryj
pocałuj powietrze zgięte w nos
nienawiści dobrej – nie zapomnij
wlać do kubka home&you
szarego świtu dojrzeć
z 10 piętra –
nie zapomnij
oddechu zostawić na szybie
wypisać – W.N.M.
ale póki co
proszÄ™
napraw domofon
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 09.01.2012r.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Operowanie ironią. Tak to jest coś co mnie urzekło, ale pomimo tego wiersz i tak jest twardy, ta ironia jest grubymi nićmi szyta. Przerzutnie są pierwszej klasy, jak bułki w piekarni o 5 rano. Szukam odniesień teraz do swojej interpretacji, jak widzę muszę ich poszukać w temacie i klimacie, bo jakże to interesujące jest, że z taką ironią piszesz o miłości. Teraz doskonale widzę, że p. l. to ktoś kto długo czekał przed czyimś domem, aż ten ktoś odpowie, jednak okazało się, że zepsuty domofon sprawił, że rozmowa zmieniła się w monolog, mało tego po rozmowie zostały jakieś litery napisane oddechem na szybie. Świetny wiersz. Slava! Ismo!
Jak już mówiłem bardzo mi się podoba ten wiersz. Świetnie operujesz przerzutnią i ironią tworząc świetny klimat.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46598 | Użytkownicy: 3568
Online(36): 31 gości i 5 zarejestrowanych:
exother, Dawied, Wojtex81, Iz, lizard
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl