dla niej zimno
siÄ™ zdarza
uszczypliwie piersi
muska
usta
fioletem pociÄ…ga
dla niej zimno
siÄ™ zdarza
o kamiennych źrenicach
niedziwiące się światu
bez nazwiska
jak mężczyźni
siÄ™ zdarza
co nie parzą poranków
odległością
(-ością)
w oczach stajÄ…
dla niej zimno
od dawna nie pachnie tęsknotą
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 25.02.2011r.
Zoso
25 02 2011 (23:26:27)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Dwie godziny męczarni z internetem, dwie godziny nerwów, wchodzę na portal...
...wchodzę z nadzieją oderwania od technikaliów uruchamiając krtań Morrisona; uderzającą w moje membrany delikanym "Summer Almost's Gone".
Widzę twój wiersz.
WchodzÄ™.
Styl wolny. Smutno.
Co za rytm doprawiony 60-cio letnim keyboardem... Od poczÄ…tku.
Dla mnie zimno się zdarza, nawet w ciepłym pokoju. Rozmyślając o minionym dniu, stopy zbierają kryształki lodu... do rzeczy:
Kiedyś napisałaś mi, że ocena mogła być spowodowana nauką - teraz być może u mnie; podobnie jest z jakiegoś rodzaju zmęczeniem. To nieważne.
Wiatr zarumienia na czerwono jej twarz, realistyczną kobiecą, wolną twarz. Muska moją imaginację. Stoi ze szminką na ustach. Dokoła nie ma niczego, jest tylko ona. Rytmicznie rozpina pierwszy guzik gdy okiem jestem na "uszczypliwych piersiach" - powoli schodzę niżej...
Szminka nabiera koloru fioletu i moja wyobraźnia nabiera tempa, inność? Odrębność? Oryginalność, czy po prostu wybryk - bo lubi ten kolor.
Jest na pewno inna, a stwierdzam to po można by powiedzieć zwykłych trzech strofach.
W czwartej powtarzasz pierwszą strofę i nadajesz wyżej wymieniony przeze mnie rytm, formę.
"o kamiennych źrenicach
niedziwiące się światu
bez nazwiska
jak mężczyźni
siÄ™ zdarza"
To dziwne, ale jedno z moich ulubionych powiedzeń to "zdarza się" z "Rzeźni nr 9" Vonneguta. Jeden z powodów dlaczego tak we mnie trafiłaś utworem.
Realistyczne spojrzenie na życie obrane w barwy fioletowego, zimowego śniegu...
..."Jak mężczyźni się zdarza" - czy można prościej ująć syndrom zauroczenia/miłości/pożądania/przypadków losu?
"nie parzą poranków" - widzę tutaj nie wiedząc czemu faceta, który zabiera kobietę "na noc", tylko na noc. Rano znika bez słowa ucieka... karteczka: fajnie było. Brak porannej parzonej kawy i uśmiechu na dzień dobry otulającego do zmierzchu.
Odległościowa ość w oczach to coś jak prezent od rybnego posiłku w gardle... drażni... Ona dostrzega, widzi wielu "zdarzających się", jednak często pozostaje tylko to podrażnienie. "Stają" w oczach przez kilka dni i zostają przełykani w końcu przez kolejny dzień.
Ostatnie dwa wersy świadczą o tęsknocie podmiotu lirycznego. Szara, brudna, miejska, samotna zima.
Nie wiem dlaczego mam prace Wiśniewskiego przed oczami,
Całość wiersza wydaje mi się stosunkowo prosta, "dla niej" nie ma to jednak znaczenia. Magicznie się tu zrobiło.
powoli daję szóstkę i nie mówię nic więcej.
Zoso
25 02 2011 (23:33:17)
[wybacz mi literówki miejscowe, bo powieki mi już super-glue przypominają, oczywiście miałem na myśli "Rzeźnię nr 5"]
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46596 | Użytkownicy: 3568
Online(43): 34 gości i 9 zarejestrowanych:
exother, Faun, Dawied, Darksio, Constance Trentham, Mii, Zygmunt Krasiak, deimien, 77majka77
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl