Użytkownik ocenił pracę na 6
Och. Urzekasz. Czarujesz. Ten wiersz to... To czysta poezja:). Jedna z najlepszych, jakie do tej pory czytałam, łącznie z resztą Twoich prac. Patrząc przez pryzmat poziomu Twoich wierszy w stosunku do innych napotkanych do tej pory utworów jestem zmuszona stwierdzić, że stawiam za dużo szóstek...
Twoja poezja uderza do głowy. To narkotyk. Wystarczy spojrzeć na ten wiersz - chciałam zacytować ulubiony fragment, jednak stanęłam przed dylematem. Bo oto okazało się, że najbardziej genialna z tej pracy jest strofa każda z osobna i wszystkie razem.
Ten utwór jest tak cudownie życiowy. I sugestywny. 'Zapach życia' - brr, nie cierpię. Druga strofa wyłamuje się poza wszelkie przymiotniki. Pierwsza strofa? Wystarczy spojrzeć, by zobaczyć, o co mi chodzi. Każde słowo jest idealnie dobrane, dopracowane, dopieszczone, a mimo to utwór wcale nie jest ciężki - wręcz przeciwnie. Twoja poezja ma właśnie to do siebie - pozorna lekkość słowa i ostrość przekazu. Kocham.Twoją.poezję. Ona budzi we mnie takie uczucia, przemyślenia i refleksje, jakie wzbudzają jedynie najlepsi.
Kurcze, naprawdę stawiam za dużo szóstek.
Albo to Ty ze swymi pracami wybiegasz poza wszelkÄ… skalÄ™ - jedno albo drugie.
Wolę skłaniać się ku drugiemu.
Zaczarowałeś mnie słowem. Zaczarowałeś mnie i możesz teraz zrobić ze mną co chcesz, będę jadła Ci z ręki:).
Sześć.
Kurcze.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Lubię Twoją poezję, Twój styl pisania. Taak. A ten wiersz jakoś szczególnie przypadł mi do gustu, zauroczył hm nie wiem, czy to dobre słowo, kojarzy mi się z tekstami o trochę innej tematyce, zresztą nieważne. Ta metafora z głową w chmurach najbardziej mnie urzekła, bardzo ładnie powiedziane/napisane biorąc pod uwagę fakt, że bardzo nie lubię tego "zapachu" życia ;) I tytuł.. sprawia, że wiersz nabiera zupełnie nowego wydźwięku. Tyle ode mnie.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Wiersz mnie zafascynował. Motyw z klapkami i rózowymi okularami wyśmienity. Szczerze powiedziawszy, to na mojej twarzy w tej chwili pojawił się uśmiech. Wiersz odbieram jako manifest własnej samotności, manifest człowieka zostawionego samemu sobie. Przebywa on zdecydowanie zbyt dużo w czterech ścianach; nudzi go to, męczy. Szuka kolorów w tym swoim życiu, w ciemności, w pustym powietrzu. Chce o tym wszystkim zapomnieć, chce poszukać sobie prawdziwego szczęścia. Widzę w tym smutek, widzę w tym niezwykły ból, żal. Ja odbieram ten wiersz może zbyt nieco negatywnie, ale mój umysł daje takie właśnie znaki. Podmiot liryczny szydzi z niektórych spraw, kpi sobie, przez co chce zatuszować swój wewnętrzny smutek, udać przed ludźmi, że go to wcale nie męczy, nie dręczy. Motyw z kroplami wody mi się bardzo dobrze przedstawia właśnie w tej końcówce. Czytając twój wiersz widzę szarą, dość obskurną kamienicę i człowieka – siedzącego, wpatrującego się w widoczne przez okno sąsiednie okna, trzepak, pojedyncze śmieci fruwające na wietrze. To wszystko jest niezwykle przygnębiającym obrazem. Twój wiersz podziałał bardzo na moją wyobraźnie. Obudził we mnie prawdziwy żal, prawdziwe uczucia, co ostatnio rzadko się zdarza w wierszach, które opisuje. Czuję, jakby to było też trochę o mnie. Biorę ten wiersz niesamowicie do siebie. Potrafisz bawić się słowem, akcentować nimi ważne sprawy. Bardzo podoba mi się wybór tematu, bardzo podoba mi się sposób, w jaki ubierasz te wszystkie uczucia, bo nie jest to bezpośrednie, oklepane, ani banalne. Naprawdę, wg mnie to jeden z twoich najlepszych tekstów, czyta mi się go i ocenia znakomicie. Nie wiem, skąd taki pomysł, ale wyszło zadowalająco. Swoją drogą, bardzo dawno nie postawiłam na portalu takiej oceny, więc chyba powinieneś się cieszyć ;)