warto go przeczytać
Z pustki zawsze zrodzi się cień,
mroczniejszy niż noc, ciemniejszy.
Wylezie w świetle żarówek na ściany.
Krętym kształtem, gładką fakturą.
Czasami zawyje skrzypieniem fotela,
zadyszy ciężko przeciągłym chrapaniem
Pod powierzchniÄ… cienkiej bieli,
mroźnym oddechem przywołuje lęk
Drżę, a duszność osiada na piersi.
Oczy kleją się leniwie – bezsennie.
Palce wystukujÄ… znany rytm,
ale dźwięki wracają jedynie głuchym echem.
Nie ma szeptów i słów radosnych,
nie ma uśmiechów i rozmów długich.
Jest cień niepodobny do ciebie.
Myśli bez głębi i natchnienia szwendają się,
jedynie obraz – wyraźniejszy i piękniejszy,
podchodzi do gardła, coraz wyżej.
Narodził się cień.
Wyższy i dłuższy niż ściany pustki.
Pogrążam go w ciszy nieudolnie,
a powinienem w krzyku obrócić go w proch.
Głos się jednak łamie w tej chwili cienistej.
A on niepodobny do Ciebie.
Skoczyłbym z wieży wysokiej,
by cienką warstwę bieli rozbić w pył.
Osiadła by ona spokojnie u źródła.
Zatrzepotał by spokój i wzniósłby się do góry.
Poczekam jednak na Ciebie.
Jutro przed snem znów zatęsknię.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 28.08.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46594 | Użytkownicy: 3568
Online(49): 37 gości i 12 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, exother, Pawlak, Faun, Groszek, Astralka, Dawied, Kevincio, odzawsze, Ell003, Kaj, Szary sweter