warto go przeczytać
Poematu o oczach nie będzie.
Nie umiem, nie jestem godzien.
Próbowałem zanurzyć się w ciszę,
by wyrwać z dna iskrę i wspiąć się na szczyt.
Tykanie zegara jednak nie pozwalało.
A on odmierza sekundy, liczy minuty tęsknoty.
Próbowałem zapomnieć o rozsądku,
o rzeczach ważnych, zbyt istotnych na istnienie,
ale wciąż pamiętałem, że jesteś.
Poznałem twój głos by dał natchnienie.
Dał, ale drżenie rąk rozprasza.
Zamykam oczy, by kątem oka nie widzieć,
tego samego cienia wspinającego się po ścianie.
Każdym wersem próbuje wejść głębiej
dalej i niżej, szerzej i mocniej, by pojąć
istotę czekania – jej koniec,
ale bez rozmowy
jest tylko bezkres pustki, z której nie ma nic.
Próbuje wznieść się, ale czuje, że spadam.
Próbuje pokonać barierę braku talentu
i stworzyć swą poezję mit o tęsknocie.
Powiesz, że to zwykły banał
Jak mam opisać drżenie głosu, dreszcz na plecach?
W pokoju jest cisza przerywana oddechem.
Niby nie samotny w czterech ścianach,
a jednak wciąż nienasycony,
tęskniący
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 28.08.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46594 | Użytkownicy: 3568
Online(50): 37 gości i 13 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, exother, Pawlak, Faun, pisarkownica, Groszek, Astralka, Dawied, Kevincio, odzawsze, Ell003, Szary sweter, Kaj