Siedzę zmęczony po pracy przed telewizorem
rozmawiam z Wojewódzkim
na podłodze przed mną
siada papuga, wrzeszczy
w reku trzymam ulubionÄ… zabawkÄ™
młotek ląduje prosto na jej głowie
kawałki mózgu strzepuje z nogawek i butów
z pieca zeskakuje kot
przeciąga ciało po dywanie na drugi koniec pokoju
szarpie i wyrywa pióra
ciało znika, krew zostaje
idę do łazienki zmyć krew, przebrać się
i wtedy zdaje sobie sprawÄ™
że to ja byłem ptakiem
Ocena: 3.333
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 04.02.2011r.
Tosca
07 02 2011 (12:39:52)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Podoba mi się. Nie będę się rozpisywać, po prostu zostawię ocenę.
PS Nie wiem dlaczego, ale ostatnie zdanie komentarza mojego poprzednika rozbawiło mnie, zaśmiałam się do monitora :D
Użytkownik ocenił pracę na 3
Uważam, że za dużo tu filozofii, poplątanie z pomieszaniem, oczywiście nie należy czytelnikowi podawać wszystkiego na tacy (co zresztą zrobiłeś na końcu z konieczności bo chyba nikt nie zrozumiałby przesłania), ale nie można tak mieszać, bo piszesz skrótami myślowymi, a nie każdy dysponuje tą samą legendą żeby je odpowiednio odczytać.
ciało znika, krew zostaje
idę do łazienki zmyć krew, przebrać się
Spróbuj uniknąć powtórzenia 'krew'.
Jeżeli już stosujesz interpunkcję rób to konsekwentnie, raz piszesz przecinki, raz nie.
przeciąga ciało po dywanie na drugi koniec pokoju
To brzmi tak, jakby kot się rozciągał i był rozpostarty na całej szerokości pokoju.
A i jeszcze zapomniałam dodać, że trochę tytuł mnie zniechęcił do całości. Troszkę nieadekwatny do całosci.
Użytkownik ocenił pracę na 3
Nie wiem czemu, ale dotarło to do mnie. Nie wiem dlaczego podmiot rozmawiał z Wojewódzkim, ale zapewne jest to ze względu na jego charakter i styl bycia jaki sobą reprezentuje. Ufff...trochę obrzydziłeś mi tą krwią i kawałkami mózgu, który został rozwalony młotkiem. Kot mnie nie zaskoczył, bo one uwielbiają ganiać ptaki ;) zakończenie dopiero wyjaśniło mi kilka rzeczy związanych z interpretacją. Kilka rzeczy wydało mi się zbędnych np. 'siedzę zmęczony po pracy przed telewizorem' - nawet językowo to nie brzmi. Szkoda, że podmiot wypowiadał się w pierwszej osobie no i tak bieg wydarzeń rozciągał przez cały utwór. Trochę stało się to nudne i melancholijne.
No to - ocena trójkowa z minusikiem ode mnie.
Pozdrawiam :)
oj geneza tego jest dość skomplikowana
jest to coÅ› w rodzaju wcielenia siÄ™ w kogoÅ›
kogo się spotkało a się tego kogoś nie bardzo rozumie
kogoś kto jest dobrze wykształcony i używa swojej erudycji jak młotka
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46587 | Użytkownicy: 3568
Online(64): 50 gości i 14 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, Darksio, utopistka, Kamil M. Jaszczak, Mii, pisarkownica, annasofija, breloczek24, Ell003, odzawsze
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl