Pseudonim: Szary sweter
Imię: Weronika
Skąd: Łódź
O sobie: "Pisać jest trudno, ale jeszcze trudniej byłoby nie pisać." - T. Breza
Napisanych prac:
- wiersze: 25
- proza: 4

Średnia ocen: 5.7
Użytkownik uzyskał: 141 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Ciche serce" 26.09.2011
"Guziki" 28.09.2011
"Wypominki" 04.02.2012
"Nie padało" 12.02.2012
"Lot na końcu siebie" 05.03.2012

Inne prace tego autora:
"Zmierzchłeś" 30.08.2012
"Do człowieka" 17.10.2012
"***(ciemność gwałci mnie..." 03.02.2012
"***(jadę przez urojone..." 30.01.2012
"Ciche serce" 26.09.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Comportament autodestructeur

skąd mi się wziąłeś John wraz z tym chłodem który każe rozrywać skórę czy wypływasz w tych ciepłych smugach łez czy krwi w tych przebłyskach nieba spomiędzy gałęzi ile mi Ciebie zostało John mówią że ȃme waży tylko 21 gramów półtorej paczki vogue'ów iloczyn dwóch doskonałości dla tych niepoprawnych jedność dwojga jeśli sens istniena byłby czterdziestką dwójką powtarzam John ile ile mi Ciebie zostało ile przepiłam rozlałam i która z ćwiartek śmierci to ta najważniejsza czy spadasz już z deszczem czy jeszcze wracasz do domu a jeśli wracasz to dokąd i na którym wietrze lub co jeśli zostało mi ciebie zbyt wiele jeśli zawsze ważyłeś trzydzieści albo czterdzieści gramów i jak obłok rozpęka się pod naciskiem deszczu tak twój ciężar każe mi się rozrywać na strzępy być może urodziłam się zbyt ciężka John i dlatego pragnę tylu małych śmierci



        Dedykacja: Samej sobie po tak długiej przerwie.

Płeć: kobieta
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 6    
Data dodania: 30.03.2014r.

1     

Ilveran Redaktor 31 03 2014 (20:21:55)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Chyba nie przestanę Cię dodawać do Ulubionych. Wróć - spraw proszę bym nie przestała. Dalej i dalej włamuj się do środka tam głęboko we mnie i pustosz. Dotykaj. Niech dłonie opadają Ci na moje mokre oczy.

Wybacz, że zaczynam tak hm dramaturgicznie, tak głęboko i nawet płaczliwie, ale właśnie tak się czuję. Czuję się obdarta. I tak dobrze mi z tym. A Ty, nie wiem czy to dla Ciebie dobrze, przy takich utworach jak ten wiele o wierszu samym w sobie nie usłyszysz, nie przeczytasz. Bo taki utwór dotyka, zapada, zmiękcza, kładzie palec na ustach, nakazuje milczeć. I może to te moje hormony, zapach szarlotki, ciepłego szlafroka, Message to Bears, ale przy trzeciej strofie zaraz za słowem wietrze, choć można powiedzieć, ze gdzieś w trakcie, załamał mi się wewnętrzny głos i musiałam głęboko odetchnąć, zatrzymać tą lawinę emocji w sobie, by doczytać do końca. Ten John Twój niesamowicie przelewa się przez całą pracę. Nie jest go ani za dużo, ani za mało. Jest tam, gdzie powinien być i podmiot tak formułuje kwestie, że niezwykłe jest ten akcent, jaki każdy przyjmuje. Ta mimika i gorzkość. Każdy w Twoim wierszu jest tą kobietą, która urodziła się zbyt ciężka. Masz godne podziwu wyczucie smaku.

Ocena nie równa się odczuciom. Miłego... wieczoru.

Szary sweter Użytkownik wpmt 31 03 2014 (20:56:01)
Wszyscy jesteście tacy kochani, dziękuję.

subtelny demon Użytkownik WPMT 31 03 2014 (18:12:25)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Ha, o Geniuszu, zarzekam się, że tęskniłam. Nawet nie wiedziałam, tymczasem tęskniłam. Jak za dusflurańską Margaret albo po prostu za Zoso. I żądam więcej. Więcej Johna. Albo Hansa.

Wiesz, nie wiem, co napisać. Tak. Pewnie też tak czasem masz, że siedzisz lub leżysz (choć powinno się stać, no przecież) przed wierszem i oniemiejesz. Oniemiejesz jak promieniejesz, jeśli widzisz analogię. Bo ja widzę. Bo Twój promienieje i promieniuje jednocześnie - niepowetowanym smutkiem. I ten ból jest tak słodki, taki kochany, poczciwy Weltschmerz. Taki "Ach!".

Wszystkie te genialne apostrofy, ta szczypta francuszczyzny, bezpretensjonalność. Czterdziestka dwójka! Forma, dopracowanie, Ty w tym wierszu... Cała dosłowność. Wow.
Pragnę jedynie zaznaczyć, że ocena jest zadatkiem na kolejny wiersz.

Pozdrawiam Cię ciepło, K.

Szary sweter Użytkownik wpmt 31 03 2014 (19:36:33)
Ja i John też tęskniliśmy za Wami i za sobą nawzajem. Dziękuję za komentarz! ♥
Ps. Dziwnie się czuję w jednym worku z dusfluranem i Zoso, bo nie sądzę, że dorastam.

subtelny demon Użytkownik WPMT 31 03 2014 (19:46:57)
Oni też (jeśli mogę mówić w ich imieniu, a zapewne nie mogę) nie sądzą.

subtelny demon Użytkownik WPMT 31 03 2014 (16:42:04)

Tęskniłam za Johnem!


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(54): 54 gości i 0 zarejestrowanych: