zbyt szeroko
i że niby źrenice poplączą się
z pocałunkami
zbyt wÄ…sko
spójrz
dłonie głaszczą
nasze jagodowe noce
autostrada 66 - śpi
kochanie
poflirtujmy niewinnie
chodźmy
do jazz clubu
wypalimy swoje splÄ…tane spojrzenia
scałujemy oddechy
dopiero zmierzcha
a to jeszcze nie koniec
więc czemu wątpisz?
nigdy zbyt szeroko
gdy...
no, właśnie?
*
za wąsko, przejdźmy w najszerszym miejscu
najwolniej
Dedykacja: Kini i Marice, bo czujemy czar nocy jazzowo-bluesowych^^ :*
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 23.03.2011r.
Zoso
24 03 2011 (22:37:55)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Joe Cocker nocnym zmęczeniem mnie wprawił w klimat pracy z niesamowitą intensywnością.
Sam nie wiem od czego mam zacząć, mamy dość późną porę i mam przed oczami tak erotyczno-subtelnie przesiąknięty kobiecością, koniakiem, zapachem papierosów i swądem małych klubików...że... no od początku:
Dawno tego typu wiersza nie widziałem, zabawy formą, słowem, głębią, cóż.
Trzy pierwsze strofy nasuwają mi obrazek pani, która zastanawia się nad napływającą wilgotnymi stopami nocą. Jej <słodkie> dylematy wprowadzają w klimat wiersza. Czytelnik wie, czego może się spodziewać po kolejnych linijkach, od razu nęcisz swoim stylem, odbiorca popada w swego rodzaju zabawę...
Na całej długości pracy fenomenalnie zmysłowe środki stylistyczne. Mogę przywołać te, które mi się najbardziej spodobały:
"wypalimy swoje splÄ…tane spojrzenia",
"dłonie głaszczą
nasze jagodowe noce"
Nie mam pojęcia dlaczego zaczynam odczuwać zapachy czytając któryś raz z rzędu twój utwór. Bardzo rzadko słowo tak potrafi pobudzić moją wyobraźnię.
Osobiście widzę Kraków. Przechodziłem dzisiaj właśnie obok Jazz Clubu na Floriańskiej, czuję niesamowity klimat bijący z pracy.
W pewnym momencie pada słowo "kochanie", ja tutaj <zwracam w tym momencie oczy na dedykację> nie widzę jednak pary, a dwie przyjaciółki/kumpele/bratnie dusze jakkolwiek nazwiemy. Zresztą to staje się oczywiste po "troszkę poflirtowaniu";).
Lekkość słowa to pierwsza rzecz, która nie urzekła. Zdecydowana inność, no wiesz...temat wcale nie głęboki jakby się wydawać mogło.
Sprawiłaś jednak całością, że fenomenalne rozluźnienie i bardzo miły dla oka i nosa obraz mi się wymalował tutaj.
Dwa ostatnie wersy. Widzę dwie kobiety, które wiedzą czego chcą. W najszerszym miejscu ulicy "kroczą dumnie". Za nimi udana noc, wylane smutki, ustabilizowane chociaż na jakiś czas rozmyślania, wewnętrzny spokój i wolność.
To "najwolniej" zwalnia czytelnika, jest zastopowaniem płynącym z ostatniego wersu. Przylepiłbym do niego tabliczkę z napisem "przeczytaj jeszcze raz", bo to nasuwa się samo.
Gdy tak patrzę na mój komentarz widzę tutaj dość duży chaos, starałem się odpowiednio odzwierciedlić jak praca na mnie "zadziałała", bo takich wierszy jest naprawdę mało. Nie ma tutaj żadnej obawy przed słowem, wolnością, wyzwoleniem.
Takich prac potrzeba i takim wierszom spokojnie wstawiam najwyższe noty. Mój ulubiony klimat.
Dobrej nocy, dzięki.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46587 | Użytkownicy: 3568
Online(61): 45 gości i 16 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, Darksio, utopistka, Kamil M. Jaszczak, Mii, pisarkownica, TheAnka, annasofija, amymone, Eska-floreska, breloczek24, Ell003
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl