Kiedy umarły
Dzwony milczały kamieniem.
Stopy trzęsły grząską plamą trotuarów.
Tylko szydercze wrzaski wron
Zdały się dzwonić
Dla Ciebie.
Pochowałeś je po cichu.
W wierność.
Rzuciłeś na grób wiązankę zeschłych liści
Z martwego drzewa hodowanego przez lata.
W tych liściach zostawiałeś czas.
Szeptałeś w ich pąki obietnicę
Stania się.
Stawania.
Istnienia.
Na pogrzebie nie było
Jej, jego, ich
I chciałeś tylko kilka słów wyszeptać
Nad mogiłą.
Usta zlepiało złoto
Ze stopionej daniny.
Nikt nie patrzył, gdy odchodziłeś powoli
W bezimienność.
„Nic się nie zmieniłeś”
Powiedzą ci na powitanie,
Chwytając w półmartwe palce
Twoją już półmartwą dłoń.
Zapomnieli spojrzeć w oczy.
To się zdarza.
Zeschłe odbicie pogrzebanej trumny
Stoczyło się po policzku cicho
Niezauważone
Uśmiechałeś się uśmiechem
skamieniałym od wnętrza
Odpowiadały ci uśmiechy
Skamieniałe od dna
I nic więcej
Poza sercem
Szukającym własnego nieistnienia
„Nic się nie zmieniłeś”
Powiedzą ci na powitanie.
Marzenia zawsze umierają cicho.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 02.01.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Dawno nie czytałem o marzeniach. Nieco mnie to w sumie dziwi - jednak coś w tym jest, że coraz rzadziej o ni publicznie się wypowiadamy. Możliwe, że coraz rzadziej je wypowiadamy. Szkoda. One wcale nie muszą być zaprzeczeniem realizmu.
Wtrącę, że nie podoba mi się fakt, że każdy wers zaczynasz z wielkiej litery (jest jeden wyjątek), przez co przecinki i kropki tracą na znaczeniu.
trotuary ;)
Generalnie czyta się w porządku. Zapamiętuje się powtórzenia, które pełnią swoją rolę.
Nie jest łatwo pisać długi wiersze. Bycie bardzo dobrymi jest tutaj trudniejsze, bo istnieje więcej słów, które jako całość muszą wywrzeć odpowiednie wrażenie. Jest ok, ale brakuje mi tego czegoś co mnie pochłonie. Żebym od razu wiedział, że dam 5 lub więcej ;)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Wiesz, wizja umierających cichutko marzeń jest dość przerażająca i właśnie czuję jak jakiś zimny dreszcz idzie mi po plecach. Może mam zbyt bujną wyobraźnię, a może z nią jest wszystko w porządku, tylko Twój wiersz tak bardzo do mnie przemawia. Jest tak głęboko smutny i przerażający, że trochę brakuje mi słów. Może zacznę od treści, bo jest zdecydowanie lepsza od formy. Poetycki opis pogrzebu marzeń, które umierają tak cicho, tak cichutko, że nawet dzwony nie dzwonią, musiały je zastąpić wrzaski wron. Pokazujesz też obraz człowieka, który pogrzebał swoje marzenia. Pomysł jest naprawdę dobry, słowa są też świetnie dobrane, chociaż wiersz jest długi, wcale nie mam wrażenia nadmiaru.
No to teraz forma. Tutaj już gorzej, chociaż moje pierwsze wrażenie było pozytywne. Układ strof troszkę przypomina mi jakąś piosenkę, tak delikatnie płyną sobie słowa, a te "nic się nie zmieniłeś" sprawiają wrażenie refrenu. Kiedy jednak wczytałam się troszkę bardziej zauważyłam pewną nieścisłość jeżeli chodzi o interpunkcję. Jesteś niekonsekwentna. W całym wierszu postawiłaś tylko jeden przecinek, a zapewniam Cię, że przydałoby się więcej. Czasami kończysz zdania kropką, czasami nie. Albo zrezygnuj z interpunkcji, albo bądź bardziej konsekwentna.
Wiersz jednak naprawdę mi się podoba i myślę, że mocna czwórka to dobra ocena w tym wypadku
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46587 | Użytkownicy: 3568
Online(63): 50 gości i 13 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, Darksio, Kamil M. Jaszczak, Mii, pisarkownica, Angelika596, TheAnka, annasofija, amymone
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl