Użytkownik ocenił pracę na 6
Niesamowity wiersz, chwytający za serce. Jest tak poważny, tak smutny... Aż brak mi słów.
Przejrzałam inne twoje prace - może się nie znam, ale moim zdaniem masz duży talent :)
Oczywiście, w pełni zgadzam się z przedmówcą. W końcu to on tu się bardziej zna ode mnie :)
Zoso
28 09 2011 (21:09:25)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Hej Weroniko,
witam cię o dwudziestej pierwszej w ten wrześniowy wieczór.
Cholera, dziewczyno - zaskakujesz mnie z wiersza na wiersz.
Ten utwór był świetny. Świetny. Bardzo zaskakujący, cholera, dopiero skapnąłem się o co chodzi przy "zaciskam piąstki pod Twoim sercem" - fenomenalny obraz, cholernie dotykający duszy. Jak wyobraziłem sobie tę małą duszyczkę jeszcze w brzuchu matki, to mi aż krtań ścisnęło. Niesamowicie działasz na zmysły, twoje wiersze się poruszają, grają, widziałem maciupeńką dziewczynkę w brzuchu matki...która mówi, mówi cichutkim głosikiem przez łzy. Coś pięknego, liryczne objawienie, jeden z lepszych utworów jakie tutaj ostatnio widziałem. Bardzo dobrze poprowadzone pióro, świetne przemyślenie, dynamiczna forma, wyważona, kobieca, dojrzała.
Pierwsza strofa - majstersztyk. Zestawienie narodzin ze świecznikiem, z nową "ojczyzną" - piękny obraz. Pełne świece jako jeszcze "nie zaczęte" życie, które gaśnie jeszcze przed linią startu. Barwne, oryginalne, świeże, dobitne i smutne metafory.
Nawiązanie do krzyża, cała pierwsza połowa wiersza - tajemnicza, do końca nie wiadomo o co chodzi. Czytelnik na początku kojarzy te wersy z miłością, z niechcianym uczuciem.
Potem chwiejesz myślami, bo "miałaś mnie kochać", a przecież podmiot liryczny wypowiada się w rodzaju żeńskim.
"straciłam życie
nigdy go nie mając" - nic dodać nic ująć.
Ostatnia strofa bardziej dynamiczna, myślniki, jako zaprzeczenia tego - co dzieje się w świecie rzeczywistym. Dziecko nie chce śmierci, jednak doznaje jej mimo woli.
Zwrot w stronę matki, jej serce miało bić tylko dla niej - nie bije.
"mamo" wyodrębnione osobno wieńczy wiersz w sposób tak prosty, tak dobitny i tak cholernie przeszywający.
Czytelnik siedzi, gapi się w jeden punkt (w moim przypadku w knot czerwonej świecy) i myśli.
To jest poezja. Masz niesamowitą zdolność swobodnego prowadzenia słowa, igrania z duszą czytelnika, nie strać tego, pisz, pisz i jeszcze raz pisz.
Szukamy nowych ludzi do redakcji, może za jakiś czas się do nas zgłosisz? W razie jakichkolwiek pytań pisz do mnie śmiało, na profilu, albo gg - chętnie porozmawiam.
Tymczasem zasłużona ocena,
zachwyciłaś mnie cholero jedna,
serio masz dopiero 15 lat...?
peace,
Zoso