Zoso
29 06 2011 (20:43:37)
Użytkownik ocenił pracę na 2
Dobry wieczór, Karolino!
To twój pierwszy utwór, który mam przyjemność letnią komentować. Cóż, mało kto wrzuca do nas utwory "przyrodnicze", a i szkoda - przecież nic prostszego niż zachwycić się pięknem otaczającego nas świata. Czy twój wąwóz był lessowy?;) Masz do czynienia z geologicznym maniakiem, więc to od razu idzie na plus (Akcja utworu w sensie).
Do treści. Przeciętnie. Nie bardzo słabo, nie wyróżniająco się pośród tych "zwykłych". Ale nie miej zwykłości za złe, bo wiersz naprawdę spokojnie, lekko i przyjemnie się odczytało. Jednak nic poza tym. Mimo wtórującego Coldplay'a nie doznałem lirycznego orgazmu, ani szczególnego uniesienia treścią. Może było to spowodowane przegadaniem, które mi nieodłącznie towarzyszyło - szczególnie w drugiej części utworu.
Zaczynasz swobodnie, poznając czytelnika ze swoim tworem, kreując mu obraz - woń zapierająca dech; trzymająca za rękę, zieleń wisząca nad głową, czy przenikliwe spojrzenia skowronka kreują naprawdę słodki (w dobrym tego słowa znaczeniu) portrecik krajobrazu. Całkiem spokojne, nieprzesadzone epitety odpowiednie do treści nadają niezły wstęp.
Nie zmieniam, ani nic nie robię z trzecią strofą - bo nie wiem. Co to za "10" i "14" - jakiś błąd się wkradł podczas dodawania wiersza, czy co? Mimo wszystko od tej jednak strofy zaczyna się dla mnie przesadna słodycz, przegadanie i nuda. Obraz skrzypka jeszcze zjadliwy, ale czerwieniejące kwiaty i to
"(samobójstwo?)" zupełnie niepotrzebne. Poza tym rym: poczerwieniały - chciały zaburzył formę, zepsuł odczyt i jak napisałem kilka linijek wcześniej zepsuł mi całą dynamikę i formę pracy. Słabe środki stylistyczne.
Potem tylko gorzej, obrazy cienia, który rósł - albo urósł, bo już nie wiem, markotniejąca ściółka - niepotrzebne powtórzenia, nudny obraz, który nie zlepia się z całkiem przyjemnym początkiem. Przegadałaś, przekoloryzowałaś, niestety.
Dwa finalne wersy również kiepsko puentują całość. Podmiot liryczny zwraca się do sam nie wiem kogo, aby uciec w knieje od choleryków. Do tego skrzypka?
Słuchaj, ogólnie rzecz ujmując całkiem przyjemny dla oka utworek, jednak jego druga część była zbyt monotonna i przegadana. Przyroda może być ciekawym tematem, jednak moim skromnym tutaj było zbyt mało i bez smaku po strofie numer trzy. Popracowałbym nad tematyką, formą, środkami stylistycznymi, nad czymś - co mogłoby zaciekawiać przez cały utwór - nie tylko na początku. Tymczasem ocena.
Pokój!
seska
29 06 2011 (20:33:02)
Użytkownik ocenił pracę na 5
Coś się chyba wkradło do zapisu, myślę, że redaktorzy usuną cyfry. Zapis w nawiasie też chyba nie był zamierzonym fragmentem wiersza, a jeżeli był to za wiele odsłania! Trzeba jeszcze poprawić w drugiej strofoidzie "te" na "to". Pojawił się w Twoim wierszu rym. Nie może ich być w wierszu białym. Poza tym do budowy nie mam zastrzeżeń, kolejne strofoidy ładnie budują napięcie. Środki stylistyczne budują jakby bajkowy świat przyrody, coraz piękniej, ale też jakby coraz nie pewniej podmiot liryczny czuł się w tym środowisku. Interpretuję to w ten sposób, że chciałaś z jednej strony pokazać piękno przyrody z drugiej też co wzbudza niepokój, ale też fascynację. Bardzo mi się to ujęcie podoba, jest świeże i niepowtarzalne, dlatego mimo mankamentów wynikających z nieostrożnego dodawania tekstu, które można poprawić stawiam 5.