Pseudonim:
Napisanych prac:
- wiersze: 22
- proza: 1

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Burza" 16.11.2011
"Złota jesień" 18.11.2011
"Czar Kobiety" 30.11.2011
"Smutna jesień" 02.12.2011
"Łupu cupu łup" 10.12.2011

Inne prace tego autora:
"Troskliwość" 22.12.2011
"Trzy tęsknoty..." 25.12.2011
"Asfalt" 20.11.2011
"Kołysanka dla lali" 27.11.2011
"Gorycz" 15.12.2011


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Burza

Słodka cisza, wymienia uściski z ziemią słońce Upał - zamarł czas, powietrze takie gorące Wpadł wiatr, nieśmiało zatańczył i zatoczył koło Zasępiło się niebo w oddali - marszczy czoło Siny horyzont posępnieje, pomrukuje złością Dudni groźnie w oddali, rozbrzmiewa wściekłością Terroryzują ciszę, strach na przemian z trwogą Mkną po niebie oczy błyskawic - płoną srogo Wiatr goni dziko – oszalał - siłą rozpaczy gnany Ścigają go krople deszczu, chowa grzbiet smagany Łamie trawy, w szalonej panice ucieka wszystko Nadciąga grzmiąca potęga a chmur kłębowisko Zbliża się uparcie, bliżej i bliżej na horyzoncie Rozrywa ciszę - ta zaszyła się w ciemnym kącie Wiatr z jazgotem, po kątach rozstawia liście Idzie z szumem ściana deszczu, wali zamaszyście A wiatr oszalał i miota się pomiędzy ściany Rozpętało się piekło, zawodzi wiatr obłąkany Z jękiem ucieka - ryk grozy – lecą gałęzie łamane Oślepiający błysk i huk szalony, niebo rozrywane Rozdygotanym szałem i straszliwym łoskotem Rwie drzewa i przewala się łomot za łomotem Mknie z rykiem – piekło otwarte – płonie pożogą Przetacza się ogniem i hukiem, napawając trwogą Pastwi się nad ziemią i dudni miotając płomienie Drży ziemia w posadach – łoskot i przerażenie Gniewny mrok - tony łez - czarne chmury idą nisko Płacze niebo - grzmot - panika ogarnia wszystko Z ognistym jadem węże, potworny cios za ciosem Sypie się blady strach – koszmar - popłoch z chaosem Tłucze niemiłosiernie – jęk - niszczy wszystko i rani Ścieli lodem a rozdzierający huk z okrutnej otchłani Przetacza się, już odchodzi i w oddali rozrywa ciszę Tylko wystraszone echo, tumult i grozę kołysze Oddycha z ulgą ziemia i powoli liże swoje rany Słoneczko znów wychyla, swój uśmiech zakochany Pozdrawia ziemię i z niebem się do siebie wdzięczą Naszyjnikiem pereł czarując - różnobarwną tęczą



Płeć: nieznana
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 13    
Data dodania: 16.11.2011r.

1     

Agent Użytkownik wpmt 21 12 2011 (12:33:05)

Quovadis - dlaczego upierasz się, żeby porównywać wiersze ze sobą, doszukiwać się podobieństw, inspiracji, a nawet kalk?

quovadis Użytkownik wpmt 21 12 2011 (16:51:35)
A co Ciebie tak moje zdanie kręci? A tak na marginesie: Gdybyś dokładnie i dogłębnie przeczytał moje komentarze, doszedłbyś zapewne do zupełnie innych konkluzji. Powtarzać się nie lubię - i to już wspomniane przeze mnie tu było, czasem niestety nie mamy innego wyboru! miłego :D

quovadis Użytkownik wpmt 03 12 2011 (16:46:07)

Droga Balmé napisane (przeze mnie) co najmniej pod trzema u-tworami Edwarda komentarze, opinie i uzasadnienia można swobodnie umieścić w tej samej formie pod pozostałymi wierszami tego Autora! Ale po pierwsze nie lubię się powtarzać, a po drugie czy tego rodzaju poezja zasługuje na tyle uwagi - moim zdaniem nie, bo nie jest to rozrywka najwyższych lotów! Wybacz, to tylko moje skromne zdanie, do którego to każdy z nas ma prawo. Uzasadnień znajdziesz do liku w moich w.w. komentarzach. Do Gałczyńskiego jeszcze powrócę, ale chyba nie sugerujesz mi tutaj poważnie, że "u-twory lub po-..." Edwarda mają jakakolwiek styczność z wierszami Gałczyńskiego???

quovadis Użytkownik wpmt 03 12 2011 (10:04:22)

Pióro - jedni potrafią tym narzędziem zbudować piękne zamki, a inni... :(

EdwardSkwarcan Użytkownik wpmt 03 12 2011 (15:57:00)
Quowadis pisząc te słowa krytykujesz Redaktorów - twierdzisz , że źle mnie ocenili :). Spytam - kiedy się weźmiesz za krytykę Mickiewicza ?

quovadis Użytkownik wpmt 03 12 2011 (16:08:42)
Ty nie jesteś trudny w recepcji, a mi słodzenie nie leży! Osoby czytające owy komentarz informuję, że nie mam zamiaru nikomu kadzić. Dobry wiersz nie potrzebuje ni obrony, ni obrońców. Podsumowując, "odautorskie reprymendy" to kawał miernej rozrywki...

Astralka Użytkownik wpmt 03 12 2011 (16:12:49)
quovadisie, Twym zarzutom brak uzasadnień, argumentów innych niż "bo ja tak uważam", toteż trudno brać je na poważnie :)

quovadis Użytkownik wpmt 03 12 2011 (16:47:02)
Droga Balmé napisane (przeze mnie) co najmniej pod trzema u-tworami Edwarda komentarze, opinie i uzasadnienia można swobodnie umieścić w tej samej formie pod pozostałymi wierszami tego Autora! Ale po pierwsze nie lubię się powtarzać, a po drugie czy tego rodzaju poezja zasługuje na tyle uwagi - moim zdaniem nie, bo nie jest to rozrywka najwyższych lotów! Wybacz, to tylko moje skromne zdanie, do którego to każdy z nas ma prawo. Uzasadnień znajdziesz do liku w moich w.w. komentarzach. Do Gałczyńskiego jeszcze powrócę, ale chyba nie sugerujesz mi tutaj poważnie, że "u-twory lub po-..." Edwarda mają jakąkolwiek styczność z wierszami Gałczyńskiego???

Astralka Użytkownik wpmt 03 12 2011 (16:48:55)
Nie, ale rymy Gałczyńskiego, te piękne i dopracowane, w wielu wierszach są również bardzo banalne - a wciąż się podobają.

quovadis Użytkownik wpmt 03 12 2011 (17:42:46)
Naturalnie, współcześni autorzy nadal mają – to jasne – do dyspozycji rym. Natomiast tworzenie dzisiaj przyzwoitej poezji rymowanej na wysokim poziomie tym bardziej że rymowanie jest dzisiaj trudniejsze niż kilkaset czy kilkadziesiąt lat temu, bo wiele zgrań i chwytów dawno się wyeksploatowało. I niestety, większość rymujących nie potrafi sklecić rymu bogatego czy składanego (te uważam za najbardziej wymagające), produkuje częstochowę i rymy banalne.
Uwielbiam np. Jana Kasprowicza:

"Umiłowanie ty moje!
Kształty nieomal dziecięce!
Skroń dotąd nie pomarszczona,
Białe, wąziutkie ręce!"

czy Adama Mickiewicza:

"Litwo! Ojczyzno moja! ty jesteś jak zdrowie.
Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie."

czy Marii Konopnickiej:

"Nasz koniczek, nasz bułany,
Ślicznie zgrzebłem wyczesany,
Tylko na nim siartka świeci,
Tylko parska, rży do dzieci."

czy Jeremi Przybory:

"Zmierzch wszedł cicho przez sień -
twój profil jak cień
rozpłynął się w mroku.
Zmierzch, więc – chyba już czas –
twój uśmiech mi zgasł
i smutno jest wokół...

czy Adama Asnyka:

"Jednego serca! tak mało, tak mało,
Jednego serca trzeba mi na ziemi
Co by przy moim miłością zadrżało,
A byłbym cichym pomiędzy cichemi."

czy Bolesława Leśmiana:

"Śpisz jeszcze... Na twych rzęsach - skra drobna poranku.
Strachy śnią się twej dłoni - bo i drga, i pała.
Oddychaj tak - bez końca. Czaruj - bez ustanku.
Kocham oddech twej piersi, ruch śpiącego ciała."

czy Cypriana Kamila Norwida:

"Jeżeli kiedy płatne serca dzwonów
Leniwo zadrżą, echo porwie jęki
I do wesołych rzuci je salonów
-- Ty westchnij! --
smutek uzalotnia wdzięki..."


czy Teofila Lenartowicza:
"Najpiękniejsza dziewczyna, kiedy nikt jej nie widzi,
Kiedy płacze i skacze, i tego się nie wstydzi.
Nie wie, czemu wesoła, nie wie, czemu i smutna,
Śmieszka, ptaszek, śpiewaczka, swawolnica, okrutna..."

czy też Tadeusza Boya-Żeleńskiego:

"...A kiedy przyjdzie godzina rozstania,
Popatrzmy sobie w oczy długo, długo
I bez jednego słowa pożegnania
Idźmy - ja w jedną stronę,, a ty w drugą."

albo też Wincentego Pola:

"widzieć, co za żywość,
Młodych Polek i uroda!
Tam wzrok szczery, tam poczciwość,
Tam po Bogu dusza młoda.
Boć to w cnocie i szczerocie
W wiejskim domku uchowane,
Wypieszczone, umuskane;
Niby dumne i dostojne,
A potulne jak trusiątka!
Niby dworne a pokorne,
Jakieś takie bogobojne,
Niby jakie niebożątka!"

and last but not least Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego:


"Gdy księżyc stęchłym “Sidolem”
złe miejskie niebo wyczyści,
wychodzą na głupi spacer
dwaj maturzyści.

Postacie prawie bliźniacze,
jak wałek podobny do wałka,
przystając, jeden zapłacze,
a drugi załka:..."

Ale do tego rodzaju mistrzostwa każdemu z nas jest bardzo, bardzo daleko!!!


ISO Użytkownik wpmt 22 11 2011 (18:39:57)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Wspaniały wiersz. Przeczytałam jednym tchem. Podobają mi się twoje przemyślane rymy i konkretny przekaz myśli. Choć przyznam, że podzielony na zwrotki byłby jeszcze lepszy :]

Astralka Użytkownik wpmt 20 11 2011 (22:00:57)

Użytkownik ocenił pracę na 6

Tak jak i drugi, który zechciałeś nam tu na wpmt wrzucić, bardzo przypadł mi do gustu. Masz nie tylko talent, ale i bardzo dobry warsztat, widać że Twoja poezja nie jest przypadkiem - że 'o, udała mi się metafora, jestem taki fajny!'. Tylko: wszystko, każdy wers jest przemyślany i ma solidne podstawy. Bardzo przyjemnie się Ciebie czyta i mam nadzieję na więcej:)

Salem_de_Lincourt Użytkownik 18 11 2011 (17:55:05)

Poeta przyrodnik. Druid, poetycki Druid. Chciałbym przywitać Cię na naszym skromnym portalu i zachęcić do pozostania dłużej. Cóż mogę powiedzieć o twoim utworze. Na wstępie zacznę od podmiotu lirycznego który jest typowym obserwatorem. Ubiera w słowa zjawiska pogodowe które widzi, które własnie dzieją się na jego oczach. Jednak jest kilka rzeczy do których się przyczepię. Pierwszą taką rzeczą jest interpunkcja. Miejscami jest, miejscami jej nie ma, a czasami jest jej za dużo, moją rolą jako redaktora nie jest ostra krytyka i selekcja, ja raczej wolę uraczyć dobrą radą, powiem Ci tak, spróbuj napisać wiersz bez jakiejkolwiek interpunkcji oraz wielkich liter. Kolejna sprawa jak mi się rzuciła w oczy to brak rytmiki, do tego mam kolejną radę, napisz wiersz który podzielony będzie na zwrotki, a emocje w nim będą wznosiły się i opadały, spróbuj. W wierszu który zaprezentowałeś można by było wykorzystać momentalną gwałtowność burzy, przerywaną ciszą i znowu wzmaganą wiatrem (trudny to zabieg, ale myślę, że podołasz). Trzecia rzecz do jakiej przyczepić się mogę, to jest zdrobnienie w strofie trzeciej od dołu. Nie pasuje, burzy porządek tej pracy. Teraz to co mi się podobało w twoim wierszu. Posiadasz słownictwo nie banalne, bogate. Piękne metafory, przyroda i naturalizm ukazały głęboką duchowość tej pracy i powiązanie emocjonalne podmiotu z przyrodą. Postaraj się dostosować troszkę do moich rada (zachęcam Cię, nie każę, pamiętaj zrobisz jak będziesz uważał). Tymczasem wiersz pozostawię bez oceny, na zakończenie dodam, że pozostawił we mnie miłe wspomnienie. :) Slava! Salem.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(50): 50 gości i 0 zarejestrowanych: