warto go przeczytać
bo w listopadzie jestem tylko małym chłopcem
biegajÄ…cym po schodach tam i z powrotem
czekającym kiedy w końcu wróci mama
kiedy ujrzę jej rozpromienione dłonie
z siatkami świeżego mleka i bułek i uśmiechów
i miłości w którą dzisiaj już cholera nie wierzę
i tak pływając na plecach
po tafli zielonej herbaty
marzÄ™ o wiosnach szmaragdowych
i połaciach snu kładących mnie co wieczór
na prześcieradle uplecionym z twoich włosów
bo dzisiaj pod tym cholernym kocem
przez całe jesienne wieczory siedzę
i patrzÄ™ w czarne gwiazdy
które powodują płacz
gwiazdy które mógłbym zjadać jedna po drugiej
by więcej nie straszyły swoim doskonałym blaskiem
blues smakował mi inaczej
na twoich rozedrganych piersiach
inaczej wchłaniałem dźwięki wędrując po tobie słowami
eksplorując niezbadane tajniki twojego łona
nie umiem już tak dotykać
tak jak kiedyÅ› jak wczoraj
tak
jak
we śnie
zamykam się na trzydzieści milionów niepłynących godzin
tonÄ™ tam
gdzie się podziała nasza doskonałość
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 30.11.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7862 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46585 | Użytkownicy: 3567
Online(50): 40 gości i 10 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, Darksio, utopistka, Astralka, Mii, Szary sweter