warto go przeczytać
Na srebrzystym polu w południe błyszczące,
wspólnie przetarliśmy szlaki uwielbienia,
kiedy na Twe piersi z chmur odkryte Słońce,
w odsiecz odprawiło wątpliwości cienia
Ręką przecierałaś wszelkie polne kwiaty,
po maki czerwone, chabry i kaczeńce,
połączyłaś w jedność zapomniane światy,
gdyś z roślin tworzyła pełne wdzięków wieńce,
Palcem na mej szyi stworzyłaś tunele,
nimi łza wzruszenia wędrowała śmiało,
kiedy w upojeniu na Twym nagim ciele,
moje, roztrzęsione i wstydliwe drgało,
Po Twej skórze złotej zaś kwiatem spojrzenia,
przetarłem rękoma na wskroś zmysły Twoje,
a znakiem bliskości intymnej uczczenia,
swe serce oddajÄ™, biorÄ…c niepokoje.
Kiedym znów na Ciebie namiętnie spoglądam
jak naturę swoją okiełznać pozwalasz,
przez te rymy błahe ponad wszystko żądam,
byś mnie rozpalała tak jak dziś rozpalasz!
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 09.03.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7861 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46583 | Użytkownicy: 3567
Online(45): 34 gości i 11 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, Szary sweter, Darksio, utopistka, Astralka, Mii, Bez śladu