Jak się urodziła wyglądała
Jak biała lilia
Lecz natura była
Zbyt niegodziwa
Niedoszła matka
Straciła nadzieję
Że życie może być piękne
Odeszło jej dziecię
Ojciec był jak skała
Lecz skruszał
Stał się prochem
Bezsilny wobec Boga
Choć lilia była piękna
Komplikacje serca miała
Teraz leży taka niewinna
A otacza jÄ…
Biała trumna
Dedykacja: Dla Sary
Ocena: 3.5
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 30.04.2009r.
Teraz to wy nie rozumiecie tego co napisałam, o tym czego nie zrozumiałam. A nie rozumieniem wiersza dlatego, że mimo kilkakrotnej lektury nie trafia do mnie. Pisze szczerze, więc proszę nie mieć do mnie o to pretensji. Może zrozumiałam już sens utworu, ale forma w jakiej został przekazany nadal mi się nie podoba - jest dla mnie nie zrozumiała. Przynajmniej w pierwszym odbiorze.
Czego tu nie rozumieć…? Opowiadasz historię pełną emocji… polecam się wczuć. Chcecie coś pozytywnego, ale autor musiałby coś dopisać od siebie, co nie miało miejsca. Tyle się męczyłam… dziękuję. Być może dzięki temu wierszowi uda mi się napisać inny, dla mnie niezwykle wartościowy. Chętnie bym zostawiła ocenę, ale na pewno nie potrafię z boku popatrzeć na ten utwór… Więc pozostawię podziękowania.
jazzu
30 04 2009 (19:28:52)
To jest historia z życia wzięta, niektórym bardzo bliska, po co owijać w bawełnę. Kiedyś słyszałem, że Bóg daje i odbiera, dlatego bezsilny wobec Boga. Może uraziłem uczucia religijne, nic nie poradzę jestem sceptykiem... A co do Ciebie zerowa, czego tu można nie rozumieć...
Użytkownik ocenił pracę na 3
Zgadzam się, ze "piszesz bardzo prosto". Tylko że ja nic z tego nie rozumiem...
Użytkownik ocenił pracę na 4
Piszesz bardzo prosto. To na plus, szczególnie kiedy ma się za sobą ciężki dzień i umysł nie przyjmuje niczego topornego. Ten wiersz jest właśnie lekki. W pierwszej strofie podoba mi się "Lecz natura była zbyt niegodziwa". Moje wyobrażenie: zawsze jest niegodziwa, ale w tym momencie była 'zbyt' niegodziwa. Ciekawe stwierdzenie. W drugiej strofie brakuje mi czegoś, jakiegoś specyfizmu, który towarzyszy całości, bo tu napisałeś może i nawet za prosto. Następnie pokazujesz obraz ojca. Prawdziwie. Zawsze silny, ale jeśli przytrafi się coś takiego, to zwyczajnie się łamie. I niezbyt rozumiem "bezsilny wobec Boga". Czyli wskazujesz, że to Bóg odebrał jego dziecko? Końcówka ładna, pobudza do wyobraźni. Całość prosta, jasna i lekko wzruszająca, choć nie wzbudziła u mnie wiekszych emocji. Brakuje mi uczuć. Zdecydowanie. Kurcze dałabym trzy, ale pokuszę się o czwórkę z duużym minusem.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7861 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46583 | Użytkownicy: 3567
Online(48): 37 gości i 11 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, Szary sweter, Darksio, utopistka, Astralka, Mii, Bez śladu
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl