warto go przeczytać
Zmięta rękawiczka rzucona pod drzwi.
Kłamliwe oczy rzucają brud na jej biel -
nieruchomy wzrok nieruchomego serca.
Diamentowe śniegi odzienia blakną.
Ostatnie lśnienie jak łza ścieka -
ostatnia smuga światła gaśnie.
Ciemność zawładnęła rękawiczką.
Rozbiegane oczy, rozbiegane palce -
ściskają ją, niegdysiejszy ostatni blask. Porywają.
RÄ…bek czarnej szaty znika za rogiem.
Rękawiczka czernieje w rękach oprawcy -
rezolutnie milczy, wie, że krzyk nie pomoże.
Drzwi się otwierają, na ułamek chwili jasność z nich wypada.
Zgrzyt zawiasów, powrót ciemności -
żal i śmierć.
Życiochłonne palce zła rozszarpują Białą Rękawiczkę.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 10.11.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7861 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46583 | Użytkownicy: 3567
Online(48): 37 gości i 11 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, Szary sweter, Darksio, utopistka, Astralka, Mii, Bez śladu