Nie włożyłem do ust obola,
on do mnie wróci
zakopany po kolana na własnej ziemi.
Kruki zaśpiewają requiem, ponury
spływający po konarach. Tantalowy.
Wrzask rzucony w drewniane okiennice
odbił się, rozchodząc po podmokłym lesie.
Tylko olchy gwizdały spokojnie,
wtórując łamanym u schyłku dnia kościom.
I tylko one widziały ślepego drwala,
ścinającego krew w żyłach i krzyk w gardle.
Przyszedł oszukaniec,
wydrzeć ostatnią monetę
i włożyć ją
do nie swoich ust.
Dedykacja: Tomikowi "Siedem kręgów ziemskich"
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 21.03.2011r.
Zoso
22 03 2011 (21:39:18)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Jazzu, kolejny raz mam przyjemność czytać twój wiersz i nudzi mnie to, że za każdym razem odczuwam cholerną przyjemność i za każdym razem muszę wystawiać tak wysokie noty;)
Od początku:
Bardzo podobają mi się mitologiczne wstawki i bardzo przypadła mi atmosfera utworu. Mamy błoto, mroczność, krzyk swego rodzaju, brzydki zapach i ślepego drwala. Idealnie. Mrocznie.
Ciekaw jestem kto jest adresatem tej pracy, staram się tym razem nie kombinować i ocenić obiektywnie.
W pierwszej strofie podmiot liryczny z szyderą od pierwszych wersów pozbawia swojej ofiary wejścia do Hadesu. Obola włożył z ironicznym uśmiechem do kieszeni i pozwolił ciału się spokojnie rozkładać. On wie, że ta osoba wróci by się zemścić, albo żeby...podziękować.
Requiem kruków już spowodował u mnie rozchylenie zaspanych oczu, wolno jego dźwięki suną po mokrych konarach, mrok zalewa wyobraźnię.
Trzecia strofa powoduje nagły zryw. Krzyk, hałas, wrzask! Odbity od okiennic opuszczonego domu w środku wilgotnego, starego, ciemnego lasu. Aleś mi fajny klimat i otrzeźwienie zafundował.
Łamane u schyłku dnia kości przy olchowym akompaniamencie - chyba nie trzeba komentować paradoksu, ironii i sztuki w tym wersie.
Okropnie spodobała mi się metafora "ścinającego krew w żyłach" - świetnie wymyślone, rzekłbym doskonale. Do tego przyprawienie ślepotą drwala.
Potem robisz małą przerwę i słowem malujesz oszukańca. Czyżby tego, który miał wrócić w pierwszej strofie?
Włożyć ją nie do swoich ust kojarzy mi się albo z jakimś losem, albo jakimś rodzajem zemsty. W sumie - każdy może to na swój sposób odebrać, praca jest bardzo uniwersalna.
Nic dodać nic ująć, mój ulubiony twój wiersz jaki do tej pory czytałem.
Bez przepustki wchodzę w "oceniator", wyrywam szóstkę i odbijam ją od drewnianych okiennic. Takich wierszy nam tutaj trzeba.
Salut!
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7860 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46582 | Użytkownicy: 3567
Online(47): 33 gości i 14 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, Szary sweter, pisarkownica, Potwór_spod_łóżka, Darksio, pasieczny14, Ell003, Ilveran, Sofie, utopistka
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl