czas ucieka
chowa siÄ™ po zakamarkach
gonimy go nie zważając
że trafiamy czasem
na błędna ścieżkę
robi nam psikusy
maluje pasma zmarszczek
na przerażonej twarzy
wybiela włosy
proszkiem własnej roboty
i zamyka na klucz
kolejne drzwi przeszłości
byśmy nie cofnęli się ani o krok
lecz brnęli wciąż na przód
ku przeznaczeniu
które sami sobie gotujemy
w potężnym kotle życia
dodając co dzień nowe składniki
sporządzone z własnych czynów
kiedyś przyjdzie nam skosztować
tej życiowej zupy
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 28.08.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
My kontra czas. Zawsze chcemy mieć go więcej i więcej (szczególnie, gdy przychodzi nam pójść do szkoły po wakacjach, jak teraz. Osobiście zabiłabym za jeszcze jeden wolny miesiąc).
W pierwszej strofie piszesz właśnie o tej pogoni za czasem - ślepej pogoni, kiedy wpatrzeni w cel wpadamy w dół, który ktoś wykopał nam tuż pod nogami. Kiedy skręcamy w złą stronę. A czas nieubłaganie płynie, zostawia siwe pasma na naszych włosach, kreśli zmarszczki na twarzach.
Płynie.
W trzeciej strofie piszesz o czymś teoretycznie pozytywnym - niezagłębianiu się w przeszłość. Jednak w Twoim wydaniu zabrzmiało to negatywnie. Myślę, że tu doszłaś do sedna, odkryłaś przed czytelnikiem uczucia, które w Tobie szalały w chwili pisania.
Może negatywne zabarwienie wzięło się z przywołanego obrazu zamkniętych na klucz, masywnych drzwi, które skrywają wspomnienia, całą przeszłość. Drzwi nie do sforsowania. Wiedza to doświadczenia, mądrość to wiedza. Zapominając o tym, co było, tracimy wiedzę, zrozumienie świata, mądrość, gubimy własne 'ja'. Ponadto opisujesz życie w biegu bez typowej chwili na zastanowienie - nad samym sobą, nad obraną ścieżką. Liczy się tylko ta pogoń za czasem, nic wokół.
Przy zakończeniu się zaśmiałam. Ono jest w najlepszej kondycji, to najlepszy fragment utworu.
Podobają mi się niektóre obrazy i sformułowania: życiowa zupa, kocioł życia, w którym ją warzymy, które opisują odpowiedzialność za swoje czyny. Często jednak niebezpiecznie idziesz w stronę banału, wybierasz wyświechtane wyjścia. Nie dostrzegam tu oryginalności. Pierwsza i trzecia zwrotka podobają mi się najmniej.
Na Twoim miejscu szlifowałabym formę, zadbała o oryginalność stwierdzeń, środków stylistycznych. Przestała się motać - miejscami miałam właśnie takie wrażenie. Jakbyś nie czuła się pewnie, nie wiedziała, dokąd idziesz i dokąd chcesz pójść, jak coś ukazać, jak zachwycić.
Ogólnie chyba mogę wstawić czwóreczkę. Słabiutką, jak na mój gust.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7860 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46582 | Użytkownicy: 3567
Online(47): 32 gości i 15 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, Eska-floreska, Szary sweter, pisarkownica, Potwór_spod_łóżka, Darksio, pasieczny14, Ell003, Ilveran, Sofie, utopistka
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl