Namiętność
rozdziera gorset ,
płatki satynowych róż
z fiszbinami w twoich palcach.
Przesłaniasz otchłań
Odległości ust od ust
Kurtyną loków
w kolorze mlecznej czekolady.
Jeszcze chwila i scałujesz
Wszystkie odcienie mojej skóry.
Pozostanie na twarzy
Upojna bladość.
Purpurą leniwie popłynie krew
do serca
i niżej,
niżej,
niżej...
Widocznie jestem egoistkÄ….
Oznajmiam,
wbijajÄ…c paznokcie w szyjÄ™.
Nie pozwalam ci drgnąć,
byś nie skrócił ani o sekundę
mojej deprawacji,
bezczelnej rozkoszy
wydartej z twego tańca.
Po chwili z uśmiechem
rozpieszczonej kotki,
zsuwam siÄ™
na zmarznięte,
przerażone rozmiarem grzechu
prześcieradło.
Podnoszę twoje senne już spojrzenie
z kołyszących się,
jasnych piersi
na równie rozmarzone
moje źrenice.
I gdy zaśniesz oszołomiony
zbeszczeszczoną niewinnością,
w tyle głowy narodzi mi się myśl
nieodparta chęć na papierosa,
Tak samo
Jak wcześniej na ciebie.
Odmówię sobie
tej wątpliwej przyjemności.
Obiecałam przecież,
Że już będę grzeczną dziewczynką.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 03.02.2012r.
Dziękuję za zainteresowanie.
Fakt, interpunkcja jest katastrofalna, widzę to dopiero teraz. wiersz nie podobał mi się ani przez moment, potwierdzam słowa, że wydaje się wycięty z Harlequin'a, jednak dodałam go na prośbę adresata tejże pracy :)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Witam.
Patrząc na tytuł spodziewałam się kiczowatego, słodkiego psueudoutworu, ale na szczęście się wybroniłaś. Mamy tutaj wiersz pełen romantyzmu i może gdzieś nawet subtelnego erotyzmu (wszak występują piersi!). Niektórymi środkami stylistycznymi wręcz mnie urzekłaś. "Jeszcze chwila i scałujesz / Wszystkie odcienie mojej skóry." - bardzo obrazowe, bardzo poetyckie. Trzecia strofa też świetna, prosta, ale dynamiczna, silnie odziaływująca na wyobraźnię. Z drugiej strony jednak, to, co zauważyła Alabastrowa Marzycielka: "Niektóre wyrażenia są tak banalne i pospolite, że bezlitosnie odbierają urok Twojej twórczosci.", że tak sobie pozwolę zacytować.
Radziłabym Ci jeszcze raz na ten wiersz spojrzeć i postarać się wybrać z niego esencję, a banalną otoczkę i lanie wody -odcedzić.
Do interpunkcji akurat się nie przyczepię - niech zostanie, bo używałaś jej w miarę konsekwentnie. Tylko na końcu przedostatniej strofy coś jest chyba nie tak.
Z minusem.
Pozdrawiam,
Szary sweter
Użytkownik ocenił pracę na 4
Hej!
Przede wszystkim, usunęłabym całą interpunkcję i każdy wers zaczynałabym z małej litery.
Choć mam wrażenie, iż jest to scena żywcem wyrwana z jakiegoś Harlequin'a i opisana w postaci wiersza, to przeczytałam cały tekst ze swoistym zadowoleniem. Po prostu Twój utwór pogłaskał jeden odłam mnie, który jest romantykiem (inaczej ujmując).
Moim zdaniem powinnaś nieco popracowac zarówno nad formą wiersza, jak i samymi słowami. Niektóre wyrażenia są tak banalne i pospolite, że bezlitosnie odbierają urok Twojej twórczosci. Miłosć i namietnosc są bardzo oklepanymi tematami, trzeba się niezwykle postarać, by zdziwić i zachwycic czytelnika. Tytuł ciekawie współgra z tekstem.
Wiersz wymaga dopracowania, ale rownoczesnie nie jest zły.
Serdecznie pozdrawiam-
Alabastrowa Marzycielka :)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7860 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46581 | Użytkownicy: 3567
Online(45): 31 gości i 14 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, Eska-floreska, Szary sweter, pisarkownica, Potwór_spod_łóżka, Kamil M. Jaszczak, Darksio, pasieczny14, Ell003, Ilveran
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl