Pseudonim: dusfluran
Napisanych prac:
- wiersze: 69

Średnia ocen: 5.4
Użytkownik uzyskał: 206 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Krematorium słów" 02.12.2011
"***(Ochrzcili go)" 21.12.2011
"O naszym Spartakusie" 14.01.2012
"Bo kiedyś znałem..." 28.01.2012
"Akupunktura kochania" 07.02.2012

Inne prace tego autora:
"*** (Firanka przesłania)" 05.01.2012
"Ateistyczne łoże śmierci" 06.02.2012
"Alkowa" 11.11.2012
"Po dziesiątej" 22.02.2012
"Zestrugana kora" 11.01.2012


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

Azbesty kamienic

wytłumacz mi proszę czemu wczoraj nieopodal kałuży zostawiłaś sznurówki bo ja po nie wrócę bo ja w każdej chwili już nieraz skrobałem zachrypłe kalendarze bo tym razem masło ma smakować tak na zawsze tak jak wtedy gdy otuliłem cię lnianą koszulą żeby wypieczony wczoraj orkiszowy chleb był chrupiący to nic że cerata niezaimpregnowana posłuchaj wystarczy że tam siądziesz że to ja nic nie rozumiem? to wytłumacz mi jak to było z tymi jabłkami z cynamonem przeskoczonymi żywopłotami ach tak więc tu jest oblodzone jezioro gdzieś na skraju ja nie przesłyszałem się mam wskoczyć?



Płeć: mężczyzna
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 15.01.2012r.

1     

Astralka Użytkownik wpmt 18 01 2012 (00:41:26)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Dusfluran,

zgadzając się z Faunem, zaakcentuję jeszcze co mocniej ujmujące mnie fragmenty:
"żeby wypieczony wczoraj orkiszowy chleb był chrupiący"

"że to ja nic nie rozumiem?
to wytłumacz mi jak to było z tymi jabłkami z cynamonem"

I zakończenie - czyli dwa ostatnie wersy zwieńczające zagubiony, ale i pełen urzekających czytelnika pretensji podmiot liryczny, dopełniający cząstkę poprzednią - mistrzostwo!


Pozdrawiam serdecznie,
Astralka

Faun Użytkownik wpmt 17 01 2012 (17:24:46)

Użytkownik ocenił pracę na 5

"tak jak wtedy gdy otuliłem cię lnianą koszulę"

Czy aby nie "koszulą"?

Poza tym w moim odczuciu trzecia strofoida w brzmieniu jest jakby przeładowana środkami(chodzi o pierwsze dwa wersy).

Inspirująco budujesz klimat, sytuację liryczną w pracy, od początku do końca. Wiersz sprowadza się właściwie do pojedynczego zdania, wokół którego rysujesz bogaty świat, rzeczywistość, która choć zapewne inspirowana dotykiem realności, zabiera gdzie indziej, w jakąś choćby cząstkę metafizycznej warstwy. Czynisz z otoczenia wysublimowaną metaforę. Myślę, że mocną stroną u Cb jest forma i chyba fakt, z jaką łatwością ją budujesz, czy też posiadasz, skupiając się w nawiasie nad wargami treści. Pocałunek tego typu prac, jest po prostu soczysty.

Myślę, że po raz kolejny pokazujesz, jak wiele potencjału i zjawiskowości w wersach wypływa od Ciebie. Drzemie w tych pracach multum sugestywności, czegoś na wzór pisanych na duchowym płótnie obrazów.

Ps. Zachęcam do częstszego komentowania prac innych, udzielania się po prostu. Myślę, że tacy użytkownicy są tutaj po prostu potrzebni.


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68314 | Użytkownicy: 12452
Online(44): 44 gości i 0 zarejestrowanych: