jestem białą różą
choć w barwnym kwiatostanie
nie żyję sama
samotnie patrzę w księżyc
bo bielą rażę
oczy innych
czy poplamisz mnie krwiÄ…
by móc kochać?
tak jak lawenda
zanim poczujesz me usta
swoimi
zalotnie spojrzÄ™ oczyma
byś przekonał się
do mojej nieufności wobec świata
czy rozlejesz swą miłość na fiolet
rozmazując resztki lęku?
będę rozmarynem
by cichutko łkając zatęsknić
za chwilami
których nigdy nie było
i rozsypana w pył marzeń
skulÄ™ w sobie uczucia
czy ukrywając mnie w uścisku
przywrócisz słodkie zapomnienie?
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 30.12.2011r.
Druga strofa strasznie mi się nie podobało. Wydaje się zbyt prosta, naiwna i nieciekawa. Po za tym całkiem przyjemny wiersz
Użytkownik ocenił pracę na 6
Droga Alabastrowa Marzycielko,
wraz z każdym następnym wersem "Autoportretu w języku kwiatów" odczuwałam jak narasta we mnie uczucie zaskoczenie(!) Do lektury zachęciłaś mnie już uroczym tytułem, jednak Twój pomysł na wykorzystanie motywu mowy kwiatów do opisu siebie(?), podmiotu lirycznego, uważam za niesamowity.
Dużo, bardzo dużo w nim rozpaczy, rozgoryczenia... Chciałam nawet pokusić się o wstawienie tu mojego ulubionego fragmentu, ale tak trudno mi się zdecydować(!), bo każda cząstka w tym wierszu jest piękna, oryginalna.
Zastanawiam się, jeśli tak cudnie piszesz, może pokusić się o grę słowem, o nadanie rytmu...? Myślę, że mogłoby wyjść jeszcze ciekawiej. Ale - to uwagi od strony bardzo warsztatowej.
Pozdrawiam serdecznie,
Astralka
Użytkownik ocenił pracę na 6
W pierwszej strofie podmiot nawiązuje do swego pseudonimu, który widzę na profilu. Świetny początek.
Dalej widzę marzenia i tęsknoty podmiotu z podtekstem miłosnym,jakby formą nadziei na przyszłość.
Jest też mowa o pewnym wyobcowaniu, samotności i tęsknocie za miłością. Tak bywa, każdy przeżywa takie chwile w życiu.
Następnie wprowadza pytanie z odcieniem czerwieni, co
symbolizuje miłość do swych pragnień, myśli i tęsknot.
Potem mamy lawendę, której zapach czujemy jeszcze jej nie widząc i strofa przesiąknięta pragnieniem uczucia.
Piękny fragment, powiem, że jest taki lekki i fruwający
myślą i lekkim dobranym słowem. Następnie podmiot wprowadza
pytanie do swych życiowych tęsknot i marzeń.
W ostatniej jest prawdopodobnie nawiązanie do starej piosenki i w związku z tym jest mowa o ciszy, samotności,
może to być nawet smutek zroszony łzami. Takie stany miewa
niejeden w związku z nadziejami, czy formą żalu do życia.
Ostatnie dwa wersy są znowu formą pytania, który zadaje
sobie podmiot, przebija w nim nadzieja na lepsze, miłe i piękne. Słodycz też jest symbolem miłości i ciepła rodzinnego.
Śliczny ten wiersz, piękne środki wyrazu i wypowiedzi sprawiają, że cały czas, gdy czytałem, miałem wrażenie, że frunie swymi marzeniami. To wielka sztuka. Mimo swego
odcienia melancholii jest lekki i przyjemny.
Szczęśliwego Nowego Roku - spełnienia marzeń:)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7860 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(48): 37 gości i 11 zarejestrowanych:
Salem_de_Lincourt, dezerter89, Pawlak, .moniaa., exother, utopistka, Darksio, Eska-floreska, Szary sweter, Zygmunt Krasiak, pisarkownica
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl