skowytam gdzieś pomiędzy prześcieradłami
stronię od odmawiania paciorków na cześć boga którego nie ma
dzisiaj siedziałem na skraju łóżka w przepoconej koszuli
wyznaczałem granicę między życiem a nihilizmem
jutro z kolei namaszczenie chorych
znów pokrzyczą o nadziei i darze cierpienia
jedyne w co wierzę to moje wspomnienia które nie przeminą
fosforyzujące w pamięci chwile miętoszenia kosmyków twoich włosów
cóż to?!
stąpam po niebie z wenflonem w żyle
tamtej zimy siedziałem z tobą obok babcinego kominka
(wspomnienia które majaczą to boskie objawienia)
siostra oddziałowa wchodzi do sali z wynikami morfologii
jakoś mnie to nie interesuje skoro odnalazłem życie wieczne
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 06.02.2012r.
Zakończenie wcale nie jest niekonsekwentne, podmiot liryczny odnalazł życie wieczne, którym okazały się wspomnienia i pierwsze miłości, nie zakładam w puencie, jednak że Bóg istnieje
Faun
07 02 2012 (16:55:27)
Polemizowałbym czy wspomnienia winny być traktowane wiecznie, to zależy w jakim aspekcie to zakładasz, bo bynajmniej nie egzystencjalnym, aczkolwiek to temat na inną rozmowę(ważne że praca to wymusza, a to plus). Być może nieco inaczej odebrałem zakończenie, wybacz :)
Zresztą praca powinna sama się bronić, co prawda Twoja interpretacja odbiega od tego, co sobie wstępnie założyłem, aczkolwiek to jednak odbiór czytelnika jest najważniejszy.
Faun
07 02 2012 (17:19:33)
Ja zawsze uważałem, że odbiorca jest takim samym artystą jak autor. Ten drugi na swój sposób rysuje powietrze, a pierwszy na swój sposób nim oddycha. Nie mniej jednak dziękuję za tą krótką wymianę zdań i pozdrawiam :)
Faun
07 02 2012 (16:37:56)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Skoro zakładasz nieistnienie boga w tej konkretnej pracy to pisanie o nieodmawianych paciorkach, wydaje się zbyteczne. Już lepiej zabrzmiałoby bardziej kontrastowe zestawienie, ale w sumie nie chcę wchodzić w autorskie kompetencje. Czwarty wers również brzmiał dziwnie, ale być może to dobrze, gdyż wymuszasz polemikę wewnętrzną u odbiorcy. Podobnie było z zakończeniem, które w zestawieniu z początkiem brzmi jakoś niekonsekwentnie. Mimo wszystko praca jest naprawdę intrygująca, pozwalająca na dostatecznie wiele w kontekście jej interpretacji. Znów po raz kolejny nasycasz pełnią właściwie każdego aspektu przy formie, dopowiadasz a mimo wszystko czuć jakąś tajemniczość, intrygę a przede wszystkim, a co najważniejsze...zabierasz w przestrzeń wyimaginowanego JA. Być może osobiście nie zostałem porwany, zaskoczony treścią, ale mój subiektywizm nie mu tu nic do rzeczy. Podobała mi się natomiast bez wątpienia forma, zresztą w ogóle jest to coś, co da się uwielbiać u Ciebie.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7855 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46580 | Użytkownicy: 3567
Online(40): 34 gości i 6 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, Kamil M. Jaszczak, sniadaniedolozka, Bastith
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl