warto go przeczytać
Wizja I (SkÄ…piec)
dostrzegłem widmo(!)
utkane z pary mętnych ulotnych mgieł
w szmatach wiszących strzępach tkaniny
chciwie trzyma w dłoniach szkatułkę
tuli do siebie
jak dziecko niewinne ze złota ulane
patrzy
czy intruz przebiegły
złodziej
nie skrada się z tyłu
wicher dziko szarpie liśćmi
a drzewa(?)
rozstąpiły się przed zjawą
tulÄ… do siebie swe bure konary
tłoczą się w gąszczu
czary(…)
* * *
w złotych szatach zawodzą kapłani
wśród krzyży z bursztynu
Bogu oddani(?)
wielbiÄ… w swych duszach Barok(!)
zamknięty we freskach
dawnych malarzy
patrzÄ™ na twarze
pełno ich w koło
wszystkie poważne zatopione w modłach
do Matki Boskiej(?)
nie(!)
oni widzą tylko złote ramy
świętych obrazów(!)
powaga na twarzy
biskup przemawia
kończy swoje zbyt długie kazanie
słucham
zamilknie wyjdÄ™
- (…) wspierać należy biedaków w potrzebie
ulżyć w nędzy
napoić ubrać nakarmić
amen(!)
szmer szept szum
dookoła mnie gesty
- amen(!)
wstaję z ławy jak głaz twardej
podobnie wygodnej
bez słowa bez gestu
wychodzÄ™
opuszczam Boga który na to pozwala
stojÄ™ w lecie
gdzieÅ› niedaleko
sosny wokół sypią szyszkami
jakby z koron dawały ziemi podarki
za to że trzyma ich wątłe korzenie
las pachnie
szumi oddycha pulsuje
czystym życiem
wdzięczna natura
zanurzam rękę w odmętach kieszeni
szukam(…)
kształtne pudełko
w rzędach śpią uśpione papierosy
wyciÄ…gam jednego
subtelnie acz stanowczo trzymam go w ustach
ponownie przemierzam otchłanie płaszcza
trochę czarów
wydobywam ogień z serca zapalniczki
palę(…)
dym jak modlitwa ulatuje do nieba
pewnie jakiś anioł się krztusi(?)
klnie na wynalazcÄ™ dymu
koniec liturgii(!) tłumy wychodzą(!)
w tunikach jedwabnych
błyszczących cekinach
kolorowy pochód
panien szlachcianek panów baronów
utuczeni jak wieprze idące na rzeź
z obłudą na twarzach
patrzÄ… na siebie paleni rzÄ…dzÄ…
chciwość(!)
podchodzę bliżej
bez złości czy gniewu
zdjąłem maskę emocji wszelakich
- spieprzaj włóczęgo(!)
pewnie na wino chciałeś(!?)
krzyknął do mnie pewien jegomość
wsiadajÄ…c do bestii
o sierści koloru srebrny metalik
patrzę z pogardą słów mi szkoda
tłum znika jak kropla krwi w wannie wody
podchodzę bliżej stoję w ukryciu
jak lis
przyczajony przed zajęczą norą
czekam(…)
wrota świątyni
ozdobione srebrem
tlącym się jeszcze w ostatnim słońcu
tuż nie opodal widzę biedaka
klęczy z garnuszkiem
oczy kieruje ku górze
czeka(…)
na chleb powszedni wspomniany w modlitwie(?)
drzwi skrzypnęły ukazały wnętrze
a może to larwy(?)
wyległy właśnie ze świeżej padliny
w szatach kolorem purpury ozdobionych
święte larwy
męczennicy(?)
tłuści utuczeni na ludzkim mięsie
czerwie świątobliwe
biskup wraz ze świtą
jakby bestia i stado chłopców niewinnych
niewolnicy(?)
dzierży swój kostur
kij pasterski bogato złotem wysycony
spostrzegli biedaka
odziany w łachmany
we wszystko co dał mu matka ulica
na pewno głodny chory
na ubóstwo smutną przypadłość
patrzy na nich błagając
klęczy owieczka jak do pacierza
a pasterz(?)
- odejdź włóczęgo(!)
precz(!)
to dom Pana nie przyczółek(!)
mało co kija mu na głowie nie złamał
a biedak(?)
odszedł spokojnie w pokoju Chrystusa
amen(…)
* * *
widmo swe złoto skrywa w korzeniach
głęboko głęboko głębiej
zakopuje(!)
przykrywa ziemią chciwością
znika(!)
przerażone konary skulone
w gÄ…szczu
wicher chłoszcze korony
na tle granatowych chmur
księżych maluje powietrze światłem
wraca potępieniec(!)
szuka w panice pieniędzy monet
są(…)
znów zerka w tył
nie ma łotrzyka złoto zakopuje
czar pryska
znika(!)
* * *
SiedzÄ™ skupiony
taka piękna jest noc
ten blask(…) odbija się iskrą od blachy
dach katedry
a pode mną pejzaż lasu rozlewa się falą
zimnej zieleni skrytej
przez noc
wiatr lekko muska mnie po twarzy
gładzi po włosach
szeleści w piórach moich skrzydeł(…)
gwałtowny ruch(!) przecinam przestworza
łagodny spadek(…) witaj matko ziemio
śpij spokojnie nie przeszkadzaj sobie
Podchodzę do wrót
otwarte(…)
cisza ołtarze śpią
widzę tylko czerwoną lampkę wieczności
szelest piór(…)
czar skrzydeł znika
cicho jak złodziej zmierzam do celu
wilki śpię
komnata bestii
skupiony zamykam oczy
lekki jak powietrze stajÄ™ siÄ™ parÄ…
otwieram oczy
smok śpi w legowisku
(…)
błysk stali
zaśmiał się księżyc
podnoszÄ™ kosÄ™
- pora abyś zakopał szkatułkę hipokryto(!)
łoże zalało się czerwienią
grzechu
więcej nie popełnisz(!)
amen(!)
Ocena: 5.5
Liczba komentarzy: 12
Data dodania: 16.12.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7854 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46579 | Użytkownicy: 3567
Online(35): 28 gości i 7 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, Kamil M. Jaszczak, utopistka, sniadaniedolozka, Bastith