warto go przeczytać
Popił sobie tęgo wczoraj
z Bachusem Amorek
i miał potem do wieczora
wspaniały humorek.
Chociaż skrzydła potargane,
pofrunął wężykiem
z łukiem, pełnym strzał kołczanem
i zleceń tomikiem.
A że czkawka dokuczała
po kieliszkach wielu,
żadna strzała nie trafiała
obranego celu.
Dziś ugryzło go sumienie
(ten bystry detektyw),
gdy zobaczył z przerażeniem
działań swych efekty.
Bo chybiona każda strzała
narobiła szkody.
Owca wilka pokochała,
żabkę bocian młody.
Pchła jest psu ogromnie bliska,
wychwala jej lica,
a z miłością szczerą ściska
Prawicę lewica.
Kotu serce mysz złamała,
gęś do lisa wzdycha,
Do jastrzębia pliszka mała,
jednym słowem „kicha”.
Cały dzień Amorek dumał
nad swym dziełem głupim,
w końcu się z Bachusem skumał
i… znów w sztok się upił!
Więc niech kryje się kto może
albo chodzi chyłkiem,
bo go Amor nie daj Boże
trafi przez pomyłkę.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 18.02.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(27): 19 gości i 8 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, Ell003, Fał, pasieczny14, Kamil M. Jaszczak, Marie Julie