pierwiastek kobiecy we mnie odkryłeś
sznuruję karminem twoje usta
sprężystą łydką zawężam niebo
burzą włosów plotę intymność
bryzę rześką oswajam
zderzam płyty tektoniczne oczekując erupcji
w ostatniej chwili strumień lodowatej wody
na tym kutym żelazie
ubieram cnotę jak najpiękniejszą suknię
i upajam się szaleństwem
odbitym w tych niespokojnych
gwiazdach spadających wprost
w czeluścia powabnej koronki.
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 31.10.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Witaj,
Czy ja dobrze widzę tę kropkę przy końcowym wersie? Pozbędziemy się jej, bo jest… tak jakby z przypadku. Albo używasz pełnej interpunkcji, albo wcale. No chyba że są wyjątki totalnego abstrakcjonizmu, a autor twierdzi, że musi. Tutaj nie widzę sensu tej nieszczęsnej kropki.
Droga Lisico, powiem Ci, że zaciekawił mnie Twój utwór, mimo, że na pierwszy rzut nie zachęca swoją formą. Jest taka… ograniczona. Fajnie by było gdybyś się nią trochę pobawiła, nadała wierszowi rozpędu, jeszcze większego smaku, tego typowego w wierszach o takiej tematyce „oblizywania ust”. Jeju, co też się dzieje w mojej głowie;p Ale od początku! Widać pomysł, ale wykonanie… poszło znów w tą samą bajkę. Pierwsza strofa jest przesycona czasownikami. „Odkryłeś, sznuruję, zawężam, plotę…” I to jeszcze wers za wersem. Nie ma chwili by odetchnąć. Poza tym w takim układzie nie ma miejsca na płynność. Są naprawdę dobre metafory, związki wyrazowe, ale za nic nie jest to doszlifowane, tak jak powinno być.
„sznuruję karminem twoje usta
sprężystą łydką zawężam niebo” – aż się uśmiechnęłam. Jednak dwa wersy wersami, cały wiersz wygląda na nieprzemyślany.
Szczególnie w drugiej ostatniej strofie, ostatnie wersy. Traci się tam rytm i zamiast kończyć w lekkim przymrużeniu przyjemności to kończy się ze zgrzytem. Ależ narozrabiałaś.
upajam się szaleństwem
odbitym w tych niespokojnych gwiazdach
spadających wprost
w czeluścia powabnej koronki. – już tak by lepiej się czytało, ale to luźna myśl. Popracuj nad tym wierszem jeszcze dobrze? Bo treść jest powyżej przeciętnej. Wykonanie spada na plus dwa.
Najchętniej bym nie oceniała. Bo zwyczajnie nie mam pojęcia jak. Jednak przeczytałam wiersz raz jeszcze i tak dodatkowo powiem, że pierwszy wers brzydko wygląda taki porzucony, nie rozwinięty, zaraz po nim przechodzisz do "niej" i to nie trzyma się całości. Wiersz na pewno do poprawy, tymczasem akceptuję z taką a nie inną oceną. Na granicy przeciętnej i powyżej. Postaraj się o lepszy efekt. Będę go wyczekiwać! Powodzenia.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(29): 21 gości i 8 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, Akbar, Ell003, Fał, pasieczny14, Kamil M. Jaszczak
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl