warto go przeczytać
Źrenice wydrapał
Odór słów w ciszy parujących.
Zawiści pączki kwitnące
Na mrozie kiełkowały.
A ja zębami za burtę,
Chwytałam, knykci pozbawiona.
Gdy moralności zbroja
Mleko z kości wyssała.
Nieme powieki szlifowałam
Łez gryzącym posmakiem.
Lat garście przepiłam
I wciąż mi mało.
Ja, amator kwaśnych jabłek.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 09.12.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(29): 21 gości i 8 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, Akbar, Ell003, Fał, pasieczny14, Kamil M. Jaszczak