Słońce czerwone już zachodzi,
Ma dość przemocy i bólu.
Codziennie w gęstwinie bezradności i strachu ginie ktoś wyjątkowy.
Biedne oczy proszÄ… o pomoc.
Ratunek spóźnia się zawsze.
Ile razy dziecko nie dożyje szczęści?
Ile razy serce pęka?
Słowo kocham wiele tam znaczy, jednak nigdy nie jest wypowiedziane.
To Afryka.
Miejsce wielkiej pomocy.
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 4
Data dodania: 05.06.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 3
"Ratunek spóźnia się zawsze" - inwersja słowa zawsze kiepsko odziałowuje na odbiór tego wersu, jego intonację. Lepiej byłoby po prostu naturalnie, czyli poprawnie składniowo umieścić zawsze w środku - nadal nacisk jest kładziony na ten wyraz, jednak już bez całej ostentacji.
"jednak nigdy nie jest wypowiedziane" - trochÄ™ brakuje mi w tym sensu i wprowadza pewne wzmocnione zaprzeczenie, negatywnie.
Koniec zbyt lakoniczny, brakuje mi wyrazistej puenty. Forma nie jest taka najgorsza - do dopracowania.
Powtórzę za Anną - potencjał czuć, teraz pora na dużo pracy z Twojej strony. Pozdrawiam.
VÃ¥r
06 06 2011 (09:20:14)
Użytkownik ocenił pracę na 3
witaj. idealnie wpisałaś się w moment, bo akurat słucham muzyki afrykańskiej - uwielbiam ją.
nie podchodziłabym do tego wiersza tak pozytywnie jak Patryk, jednak nie zgadzam się także z oceną prodigious. powiem ci prosto z mostu - budowa jest koszmarna. nie rozumiem zamiłowania do ciągnących się jak kisiel wierszy od góry do dołu - co to jest tak właściwie? ale nieważne, o tym powiedzą ci więcej doświadczeni redaktorzy.
treść: opowiadasz smutną i prawdziwą historię Afryki i chwała ci za to, ale znów pojawia się pytanie: dlaczego w taki sposób? mogłaś to pięknie ubrać w metafory, przenośnie, ostre obrazy tonące w afrykańskim słońcu. ale poszłaś inną drogą. opisujesz wszystko ogólnikowo i w bardzo negatywnych uczuciach. zawsze jest za późno, zawsze nikt nie pomaga, a oni zawsze proszą o pomoc. ominęłaś ważny aspekt - ludzie są dumni, mimo proszenia o pomoc. i tego mi zabrakło. ciekawe ile jeszcze razy powtórzę moją stałą opinię o niewykorzystanym potencjale...
podsumowując: nie ma tego za wiele. czuję ogromny niedosyt i rozczarowanie. spodziewałam się czegoś innego, ale nie będę oceniać wykonania. za zwrócenie uwagi na cierpiący kontynent i potencjał. chciałabym, żebyś to poprawiła i wróciła do nas z czymś, co powali nas na kolana :) z minusem. pozdrawiam
Użytkownik ocenił pracę na 5
Po pierwsze, do użytkownika prodigious: Jeżeli decydujesz się oceniać utwór to wypadałoby podać kilka argumentów odnośnie swojej decyzji. Takie zachowanie świadczy o Twoim infantylnym podejścu do tematu. Ktoś dodał wiersz, aby usłyszeć wskazówki, ocenę i interpretację. Żałosna jesteś.
Przejdźmy do wiersza. Przedstawiasz Afrykę jako kontynent bólu i cierpienia. Problem śmierci, głodu i cierpienia jest znany nam wszystkim. Przedstawiasz sytuację liryczną, w której to zachodzące słońce zmusza do przedstawienia tragicznego bilansu dnia. Miniony już dzień przyniósł, podobnie jak inne, śmierć, ból i nieszczęście. Podkreślasz także, że tam, na czarnym kontynencie, znaczenie słowo "kocham" jest silniejsze niż tu, w cywilizowanym świecie. Tam bowiem miłość niekiedy jest jedynym oparciem dla ludzi, których los tak brutalnie doświadczył.
Åšwietny wiersz.
Użytkownik ocenił pracę na 1
do bani
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(36): 28 gości i 8 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, utopistka, Mii, Akbar, Ell003, Fał
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl