warto go przeczytać
Pseudonim: NikczemnyGrzesznik
Co noc w geście swej tęsknoty, wypuszczam jaskółkę,
Posługaczkę oczu Twoich, moich mórz gwiezdnych nocy,
Zamykam wtedy w słowie zaklęcie o cichym brzmieniu,
Nie ma powietrza, sÄ… tylko ciche sprawy.
Ja wiem, że jesteś, tam niedaleko na jednej z cichych uliczek,
W moim mieście lampiony łapią ogniki oczu Twoich,
Kołysząc je dłonią Zbawcy, wiatrem młodym.
Tęsknie za wspomnieniem smaku naszych pocałunków,
Drżały wtedy listki topoli pod Twym domem,
A zapach ust porywał nasze dłonie prosto do siebie.
Całuje dziś noc, brakuje mi Ciebie,
Topole pod mym domem usychają ostatnim jękiem,
Posyłam wiatr raz ostatni w miejsce naszych marzeń.
W parku dźwięcznych śmiechów kolejny raz się spotykamy,
Nasze słowa znów uciekają z labiryntu myśli szarych nici nostalgi,
Dłonie Twe palcami poznaje, pamiętam wzgórki, ciepło, drżenia,
A usta me znów toną w morzu szalonego spełnienia.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 06.12.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(36): 30 gości i 6 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, utopistka, Mii, Akbar