Kilka razy może rzeczywiście wiersz nie był całkowicie płynny, ze strofy do strofy brakowało takiego muśnięcia, ale nie zgodzę się z tym, że wiersz jest nieprzemyślany. Od początku do końcu poprzez genialne, subtelne metafory budujesz ciekawy nastrój. Jest ta złość i żal i później takie wyciszenie jakby podmiot już wyrzucił te przykre słowa, wspomnienia, myśli, które go przytłaczały. Mi się podobało i za każdym kolejnym czytaniem przekonywałem się coraz bardziej.
KN19
10 03 2010 (21:02:55)
Użytkownik ocenił pracę na 4
Muszę się zgodzić z maszróm, w pewnych momentach wiersz się nie klei a to zaburza odbiór. Cały wiersz jest napisany stanowczo, a nawet z wyrzutem. Ogólnie jest bardzo dobrze, ale czegoś zabrakło bym mógł się tym tekstem zachwycić.
Użytkownik ocenił pracę na 4
Tym razem moje wypociny komentarzowo – myślicielskie zacznę od za przeproszeniem dupy strony. Końcówka jest bardzo fajna, bardzo mi się podoba. Podkreśla cały wiersz, jest stanowcza. Podmiot liryczny to zapewne dziewczyna, ponieważ nie wyobrażam sobie faceta piszącego na taki temat takimi słowami, taki głupi stereotyp. Jest ona prawdopodobnie w załamaniu, dołku, zamiast topić smuty w wódce zabrała się za pisanie. Dowiadujemy się już po pierwszych wersach wiersza, że dzieło to bezpośredni zwrot do adresata. Podmiot liryczny ma do niego wiele pretensji, wypomina mu wiele spraw, którymi czuje się urażony. Sytuacja dość niejasno przedstawiona jest w tym wierszu, przypuszczam natomiast, że opisuje relacje między ojcem a córką, takie moje pierwsze skojarzenie. Podobają mi się pewne zwroty, pomysły na przedstawienie pewnych spraw trochę niejasno, tajemniczo, poetycko. Dodaje to temu wierszowi uroku. Całość wg mnie jest trochę bez polotu, nie zaskoczyła mnie aż tak pozytywnie, aż do przeczytania ostatnich trzech strof, które bardzo miło wpłynęły na mój obraz całości. Nie wiem, czy to wina, że wiersz był trochę nieprzemyślany, bo mnie nie porywa. Brakuje tu czegoś. Takiej lekkości, przynajmniej na początku. Wiersz trochę dla mnie się nie klei. Szczerość na początku nie wiąże się z tym, że to się dobrze czyta, a na końcu wszystko jest okej. To tak trochę, jakbyś wykorzystała swoje umiejętności pisania nie na czas, dopiero pod koniec zjarzyła się ‘coś jest nie tak, trzeba dopisać coś jeszcze, coś fajniejszego’ i dopisała. Ale nie skleiła tego z resztą. Całość jest niezła, aczkolwiek wymagałabym od ciebie o wiele, wiele więcej, gdyż obserwuje Twoje pisanie i Twoje poprzednie wiersze. Stać Cię na więcej.