warto go przeczytać
I
dziś złożyłam ręce ściskając w nich strach
myślałam że to wystarczy
że szepty powiedzą wszystko dobrze
że ktoś się pomylił
chciałam coś zmienić
mówić o tym że pada
jak mi w szkole idzie
że masz ładny kolor ścian
nie dało się
wciąż do tego wracaliśmy
nawet w propozycji kawy
wyczuwaliśmy niepokój
nadchodzÄ…cej chwili
rzęsami przypominałaś
II
straszliwy ból
powodował skryty uśmiech
poplÄ…tany z nadziejÄ…
widziałam wtedy Twoje oczy
głaskałaś czule niewiadomą
z załamującym się głosem
muśniętym radością
cicho krzyczałaś że żyje
wtedy brzmiałaś jak dziecko
tak bezradnie sama siÄ™ pocieszajÄ…c
jakby echem szepczÄ…c
serduszko bije
nie rozumiałaś
III
on był już inny
coś zażartował zapytał co tam
ale ciągle patrzył
jakby przepraszajÄ…c
za niewinność
IV
najgorsza jest niepewność
i czekanie
gdy już wiesz co się dzieje
zostaje się tylko przyzwyczaić
Ocena: 5.333
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 05.09.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(36): 30 gości i 6 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, utopistka, Mii, Akbar