Pseudonim: KillerBanana
O sobie: "Możemy godzinami dyskutować o miłości, lecz tak jej nie zrozumiesz, ani też nie zaznasz."
Napisanych prac:
- wiersze: 51
- proza: 1
- publicystyka: 1

Średnia ocen: 5.0
Użytkownik uzyskał: 254 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Kałuże" 26.08.2013
"Waga istnień" 21.04.2014
"Misianka" 28.03.2013
"***(Uwierz mi)" 09.07.2013
"***(Na podłodze...)" 02.11.2013

Inne prace tego autora:
"Randez vous ze światem" 07.11.2013
"Będę" 27.01.2013
"Bar" 27.03.2014
"Oby" 12.01.2013
"Stan śmierci za życia..." 09.11.2013


Najnowsze wiersze (wszystkie):
"Formalina" - Jodla
"O pięknie" - alexgregor
"(S)trup" - Dagmara Delijewska
"Opaska na oczy" - A.J Lunaitte
"Obecność" - A.J Lunaitte
"Teoria poezji" - czerwiec
"Cichym śledziłam Go lotem..." - Bramini
"Głosy" - WildBeast
"Wewnętrzność" - szon
"Twarze" - klasyk

A ty

Minęła godzina trzecia nad ranem, powoli wstaję z wygrzanego łóżka. Za oknem się ciągną betonowe gaje, gdzieniegdzie szyba cudza światem błyska. I dobrze, niech się ciągną jak długie godziny, niech dadzą mi znać, że nie jestem sam. Tu- w samotności dla ludzi bez winy, ludzi, którym w oczy sypano piach. A ty śpij lepiej niż spałaś dotychczas, najlepiej jak potrafisz- śpij za mnie i za siebie. W śnie znajdziesz dla statków zagubioną przystań, ich codziennych myśli pod tytoniowym niebem. Minęła butelka- to dzisiaj kolejna. Spokojnie, mam jeszcze w zanadrzu parę piw, litr rumu, whisky napoczętą i serce(chociaż wolałbym go nie mieć wcale). I dobrze, że jest. I dobrze, że boli. Taka jest rola pękniętego serca. Nowego nic nie widać wśród jego okolic, więc choćbym padł, to będę pamiętał. A ty bądź za mnie całkowicie trzeźwa. A ty miej serce nieskazitelnie czyste (mimo, że ciągle lejesz mi do pełna ciemnobrunatną, ukochaną whisky). Mijają życia, więc może miną śmierci i zmartwychwstanę w kolejnym tygodniu siłą wyjętym z kieszeni. A zresztą, w jednym punkcie wiecznie tkwić nie można, bo choćbym nie zmienił się w swoim położeniu- to świat ruszy. Kiedyś ukradłem słońce, lecz ktoś je zabrał, a ja tak się boję. Muszę zapomnieć jak mocno, jak bardzo. A ty mnie przypadkiem nie przestań "już nie kochać". A ty miej uśmiech z każdym pływem nieba. A ty daj mi piasek wysypywać z oczu. Wiem- choć go nie widać, szczęście gdzieś mnie czeka.



        Dedykacja: 26.10.13- sobie

Płeć: nieznana
Ocena: 3
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 28.12.2013r.

1     

villemo Redaktor 02 01 2014 (21:23:54)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Cholera, Killer, popsułeś nieco ten wiersz. No bo co to za wiersz rymowany, który rymuje się... do połowy?? No jak to tak? Nieładnie. To rzutuje na całokształt. A szkoda, naprawdę szkoda. Bo to piękny wiersz. Uczuciowy, tkliwy (ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu) - no, piękny.
Koleżanka wspomniała tu o patosie - z jednej strony ma rację, ale z drugiej w tym akurat przypadku ładnie wpasowuje się to w treść, nie razi.
Może zaś rzeczywiście powiedziałeś w tym utworze nieco za dużo, ale sama nie wiem - ja tym wierszem płynęłam, podoba mi się i jego klimat i jego wymowa... No wszystko mi się w nim (pod względem treści) podoba. O, a zwłaszcza te fragmenty:
Mijają życia, więc może miną śmierc

A ty mnie przypadkiem nie przestań "już nie kochać

Końcówka troszkę infantylnie ci wyszła i bardzo wtórne są te przystanie dla statków, ale poza tym - miodzio.
Ale. Ale za formę stawiam Ci dwa
Za treść lekko podciągnięte, ale tylko trochę 6.
Ogólna ocena 4. Akceptuję.
I wszystkiego dobrego w Nowym Roku!!!

Mariangela użytkownik 02 01 2014 (20:53:59)

Użytkownik ocenił pracę na 2

Witaj,

Twój wiersz jest bardzo szczery i myślę, że jest to jego największa zaleta. Podmiot liryczny zwierza się czytelnikowi, powierza mu swoją nadzieję i zwątpienia. Napomnę też (to taka niewiążąca uwaga), że czytając początkowe strofy, Twój tekst świetnie pasował mi na piosenkę rap, nawet bardziej niż na wiersz. Ale potem zabrakło rymów i zastanawiam się dlaczego.

No, było co nieco o przekazie, teraz pora na krytyczną ocenę pracy od strony technicznej. Wszystko podajesz czytelnikowi jak na dłoni, nie można snuć refleksji, ponieważ wszystko jest dokładnie wyjaśnione. A ja, jako czytelnik, poszukuję w wierszach tajemniczości, różnorakich możliwości interpretacji.

Kolejna rzecz, która rzuca się w oczy, to zbędny patos. Szczególnie zawładnął on trzecią strofą. Wymienianie poszczególnych alkoholi uważam za jak najbardziej niepotrzebne.

i serce(chociaż wolałbym go nie mieć wcale).
I dobrze, że jest. I dobrze, że boli.


Zastanawiam się nad tymi dwoma wersami. W pierwszym wymienionym wersie podmiot liryczny twierdzi, że wcale nie chciałby mieć serca, a już w kolejnym zapewnia, że dobrze, że ono jednak jest. Może należałoby to drugie twierdzenie przenieść gdzie indziej albo po prostu wykreślić pierwsze, bo jak na razie to widzę tu niemałą sprzeczność.

A ty mnie przypadkiem nie przestań "już nie kochać".


A nie można by po prostu A ty mnie przypadkiem nie przestań kochać?

Treść momentami mnie przekonuje, jednak brak tutaj środków stylistycznych, które mogłyby ją trochę ubarwić co ostatecznie sprawia, że mam mieszane uczucia.

Popracuj jeszcze. Ode mnie 3 za treść i 2 za formę, z czego wychodzi 2+.

Pozdrawiam,
Mariangela


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(59): 59 gości i 0 zarejestrowanych: