Wiatr przetoczył się leniwą strugą
ponad Dunajcem myśli zbyt gwałtownych.
Niebo spuchnięte przeszył blask odnowy,
liście drzew wnet poznały kroki,
znalazły ścieżki zgubione tak dawno...
Rzeka zadrżała,
ostrzegła współbraci westchnieniem bolesnym,
świt przybył za szybko.
O dziwne zjawiska
między ludźmi swymi,
gatunkiem jednym,
rodziną odmienną,
łączoną tylko w niedoli niebieskiej.
Wiatr zgasił płomienie
chorągwią czarną,
znaną jak śmierć,
jak ona wyblakłą,
nakazał pielgrzymki,
by oglądać zmarłych.
Dwie ręce zaciśnięte,
palce wbijane nawzajem
- w twarde orzechy zguby,
ciała wtulone,
to strach nakazał
przybierać im formę takową.
Cisza zapadła,
pochłonęła wszystko,
nawet dwa ciała,
dwie omegi i alfy stłoczone
na linii przestrogi...
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 15.05.2011r.
Użytkownik ocenił pracę na 6
Też kilka razy czytam ten sam wiersz by móc go dobrze zinterpretować , co tu dużo mówić słowa , które rozpisałaś ani trochę nie świecą światłem banalności ze tak powiem ;) Bardzo dobrze opisane wydarzenie. Cóż aby ratować ten wiersz do tych najlepszych nie obniżę mu średniej i nie dam mu piątki ;)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Hej!
Czytałem ten utwór trzykrotnie i po każdym podejściu byłem coraz pewniejszy, że piszesz o wojnie lub jakieś innej mniejszej bitewce. Myśl ta powstała głównie dlatego, że każdy kolejny wers kojarzy mi się z twórczością K.K Baczyńskiego i jego dychotomicznym podejściem do wojny. Reprezentant pokolenia Kolumbów bowiem, bardzo często sięgał do tego typu opisów wojny na tle przyrody. W sposób dosadny ukazywał jej okrucieństwo na tle pięknej polskiej przyrody. Z tego co pamiętam w 1288 roku nad Dunajcem stoczyła się bitwa pomiędzy Podhalem, a żołnierzami mongolskimi. Piszesz bowiem: "Wiatr przetoczył się leniwą strugą
ponad Dunajcem myśli zbyt gwałtownych" , a także:
"O dziwne zjawiska
między ludźmi swymi,
gatunkiem jednym,
rodziną odmienną,
łączoną tylko w niedoli niebieskiej."
Być może do tego nawiązujesz, albo też moja interpretacja jest zbyt odległa. Ale cóż, bawmy się ;)
Personifikujesz naturę. Pojęcia typu drżąca rzeka, czy wiatr, co gasi płomienie świadczą bezwzględnie o cechach ludzkich. Sugerujesz, że przyroda boi się tego okrucieństwa, jest świadkiem tych wydarzeń. Tutaj skojarzenie do "Gloria Victis" Elizy Orzeszkowej (wiadomo dlaczego). Wiadomo, ze bitwa ta skończyła się klęską Podhala i zasłynęła z zabójczej tatarskiej siły.
Z tego powodu wyraz wiersza jest katastroficzny. Opowiadasz, jak chorągiew tatarska pustoszy naszą, wyblakłą od siły wroga. Najazd przeciwnika wywołał prawdziwy atak paniki w naszych oddziałach (i tak faktycznie było w 1288 roku, tak upadł Podoliniec) Strach wejrzał głęboko w oczy rodakom naszym, oraz spowodował chęć ucieczki i ratowania życia.
Koniec końców był taki, że po naszych oddziałach nie została nawet garstka, ciała spalone i porozsiewane wiatrem po świecie. Okrucieństwo większe od zbiorowej mogiły w noweli Orzeszkowej. Ode mnie 6. Zatraciłem się w tym utworze.
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(30): 25 gości i 5 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, Kamil M. Jaszczak, Zoso
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl