warto go przeczytać
Pseudonim: Salem_de_Lincourt
żaden poeta
nie jest ateistÄ…
ma swojÄ… BoginiÄ™
jej właśnie śpiewa pieśni ballady
pisane złotem i srebrem
na pergaminach lunarnych
piórami słońca które odpadły
od skrzydeł nieszczęsnego Ikara
śpiewa o kwiatach ćmach lecących
wśród nocy do lamp naftowych
uśmiechu szklance wody z lodem
gorzkich ziarnach kawy miodzie
słodkich jabłkach czereśniach
rosnących gdzieś w słońcu
dla niej jest wynalazcÄ…
buduje skrzydła maszyny
snów marzeń fantazji
pragnie całym sercem
unieść swe bóstwo wysoko
pod granatowy nieboskłon nocy
spojrzeć w srebrne oko zmierzchu
liczyć miriady miriad gwiazd
nazywać wspólnie konstelacje
dla niej staje siÄ™ bohaterem
jakiego nie znały baśnie
o którym nie słyszały legendy
opowiadane przy ogniu
rycerzem w pełnej zbroi
gotowym kruszyć kopie
drzeć koty o miłość
kiedy złe oko patrzy
kiedy w mroku siedzi cień
ostrząc pazury dzwoniąc łańcuchami
zmienia dla niej słowa pojęcia
anioł dobry duch róża światłość
nabierajÄ… znaczenia Bogini
dla niego ona jest ołtarzem
pod którym płoną kadzidła
dymnych narkotycznych wyznań
cudownie sennych rozmazanych
jak paleta barw w kalejdoskopie
cichną stłumione jęki pradawnych ogni
tańczących w naszych duszach
drgające płomyki świec
roziskrzone uczucia ciepło
szamoczÄ… siÄ™ w klatkach serc
ulecieć chcą w przestrzenie
tysięcy gwiazd naszych spojrzeń
zawieszonych na niebiosach
które szyjemy razem
spleceni ramionami
nie ma poetów ateistów
poeta bez bogini zapada siÄ™
w ciemność
Ocena: 6
Liczba komentarzy: 6
Data dodania: 15.01.2012r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(30): 25 gości i 5 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, Kamil M. Jaszczak, Zoso