warto go przeczytać
Pseudonim: Lisandro
Oczy zmartwione w przestrzeni chłodu
szukające błogiego ukojenia
Widoku
twojej twarzy
Zatracone ciało w gęstej mgle
nogi kroczÄ…ce po twardej ziemi
Wiatr
wdzierający się w płuca
Do uszu dociera wielobarwny szept nocy
wycie czarnego psa
Tonacja
wielkiego wewnętrznego strachu
Nie czuje kości
unoszÄ™ siÄ™ nad domami
Mrok
jest już moim przyjacielem
Ciśnienie uderza do głowy
krew stygnie w żyłach
Sylwetka
upadająca na środek zimnej drogi
Dusza wymyka siÄ™ przez palce
paraliżuje ręce i nogi
Serce
krztusi się czerwoną barwą naszej miłości
Ból rozrywający na kawałki
powolne umieranie każdej cząstki
Postać
wielkiego białego anioła o Twojej twarzy
Unosi samotne resztki ludzkiej egzystencji
wzrok wbity w ogrom jego skrzydeł
Dłoń
przez, którą płynie błogosławieństwo
Powraca czucie i krążenie
mięśnie przylegają do kości
Las
zostawił mnie w nim oświetlając drogę
Drugi żywot
to druga szansa
Miłość?
tylko z Tobą aż do drugiej śmierci...
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1
Data dodania: 22.09.2011r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(38): 33 gości i 5 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, Kamil M. Jaszczak, RattyAdalan