zaspany
zjadłem korzenne ciastka
pachnÄ…ce porankiem
kawÄ… rozlanÄ…
gdzieś pomiędzy chlebem a winem
nawet w Ojcu jest mrok
brudne równiny stołu
miejscami umazane flakami dżemu
śniadanie świętej rodziny
gdzie leży plaster martwej szynki
na chlebie
usiadło stado brzęczących sępów
siedzą na krzywych krzesłach
przy koślawym stole
Józef nie dopracował rękodzieła
mówił że poprawi później
defekty genetyczne
drewna
ściągniętego z krzyża
Maria podała mleko
znowu przypalone
zasiedli zmówili Ojcze Nasz
Bóg ich kocha(?)
dał im biedę ascezę
pesymizm opróżniający szklanki
do połowy
mieszkajÄ… w stajni
wbiega mały Jezus
brudny cały w kurzu
posiniaczony
z wiankiem na głowie
uplecionym z ostów
matka z ojcem
patrzÄ… na niego wyrozumiale
znowu bawiłeś się w pasję(?!)
siadaj(!)
krzyczy ojciec
chleb stygnie wino wietrzeje
eucharystia pleśnieje
Dedykacja: Z serii: "Potargane przez wiatr"
Ocena: 5.667
Liczba komentarzy: 5
Data dodania: 29.11.2011r.
VÃ¥r
30 11 2011 (08:10:06)
Użytkownik ocenił pracę na 5
witaj Emilu :) tak miałam leżeć, tak jestem cholernie przeziębiona. ale twój wiersz i tak jestem w stanie ocenić. moim zdaniem czegoś tu zabrakło.
jesteś znany z tego, że ośmieszasz kanony. naigrujesz się z religii i podobnym jej banałom. ale... ile można? może mam tak dlatego, że czytałam zbyt dużo twoich wierszy na raz. mimo wszystko, jeśli mam się odciąć od pozostałych i oceniać ten jako odrębność - jestem zadowolona. chociaż i tak wolałabym, żebyś przerzucił się na wyśmiewanie teraźniejszej rzeczywistości - chociażby takiego biegania w panice po sklepach, szukając prezentów, zamiast celebrować "chrześcijańskie" święto narodzenia. smutne, ale prawdziwe...
dosyć ględzenia. pierwsza zwrotka mówi o pozornie normalnym poranku. podmiot jest zaspany, głodny jak każdy gdy otwiera oczy. ale już naprowadziłeś mnie chlebem i winem, że będę tu czuła nawiązania do religii. "nawet w Ojcu jest mrok" - mam cię ochotę uściskać :) w końcu ktoś jest to w stanie otwarcie przyznać. Bóg nie jest tylko dobrotliwym mędrcem.
w kolejnej zwrotce pokazujesz jak bardzo nieważny stał się sens świąt. nie zostały zachowane nawet podstawowe zasady postu w Wigilię. bo przecież po co pościć, skoro można zjeść jakąś szynkę czy kiełbasę? "ubodzy" są tacy ludzie...
dalej starasz się opisać, jak wglądał zwykły dzień rodziny świętej. Maryja miała prawo przypalić mleko, a Jezus być brudnym. nie idealizujmy ich obrazu. nie siedzieli całe życie pogrążeni w modlitwie i cudownie święci. to byli zwykli ludzie ze zwykłymi problemami. czas to zrozumieć.
po raz kolejny jestem wbita w ziemię. jakby to powiedzieć... twoje wiersze są bombą z opóźnionym zapłonem. kiedy je czytasz jest ciekawie, intrygująco. ale kiedy odejdziesz od komputera albo od kartki [matko i córko - kto jeszcze drukuje wiersze i nosi je ze sobą!] to dzieje się z czytelnikiem coś dziwnego. przynajmniej ze mną. zaczyna myśleć, analizować, czasem pisać coś swojego. inspirujesz mój drogi :)
jednak za "zniszczenie" mi nieco naiwnego i dziecinnego nastroju przedświątecznego daję piątkę z plusem. czekam aż pokażesz mi inną stronę swojej twórczości :) pozdrawiam i życzę inspiracji :) [ponoć pomaga]
ps - wcale nie jestem taka zajebista, zobaczysz sam, kiedy wytrzeźwiejesz ;)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Jest - można wypić flaszkę :) . Kobiety parę kalori - ciastka . Najlepsza jest Pasterka - podszczypywanie dziewczyn po niej . Ty to robisz na wesoło . Szanuj uczucia katolików . Jednak ja Bezbożnik za jeden wiersz , daję Ci 5 -kę . Uważam , że wiara jest w Boga a nie księży . Oni wypaczyli wszystko . Szanuję inność , tak jak nasz Papież . Choć trochę przesadzasz :) Jednak wiersz jest spoko ! Po chwili namysłu daję sześć - jestem wierzący (pamiętaj ) . Przy ocenie nigdy nie powinny brać góry nasze opcje .
SzanujÄ™ TwojÄ… wiarÄ™, zgadzam siÄ™ z tym, ludzie zrobili z religi to czym jest teraz.
ISO
29 11 2011 (19:25:52)
Użytkownik ocenił pracę na 6
Pozytywnie rozśmieszył mnie twój wiersz. Na pewno zrozumiałam go opacznie, ale dla mnie wyśmiewasz się trochę ze świąt bożego narodzenia. Pokazujesz pewną dozę sprzeczności, która jest w nim zawarta i nawet głupoty. Przynajmniej ja go tak odbieram swoim prostym umysłem. Święta straciły dla mnie już dawno swój urok z wielu powodów, a twój wiersz idealnie oddaje mój stosunek do nich.
święta nie mają już uroku... :( ja nie widzę sensu tych pogańskich obrzędów. dziękuję:)
Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(38): 33 gości i 5 zarejestrowanych:
Stefan B., Salem_de_Lincourt, Dawied, Kamil M. Jaszczak, RattyAdalan
Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook |
Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa |
Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl