warto go przeczytać
Autor książki: Andrzej Pilipiuk
Rodzaj: Zbiór opowiadań przygodowych
Język: Polski
Stron: 338
Wydawca: Fabryka Słów
Ci, którzy jeszcze nie znają przygód najlepszego egzorcysty - amatora w Polsce (a może i na świecie), z pewnością zainteresują się tą książką. Jest to jeden z czterech zbiorów opowiadań o Jakubie Wędrowyczu. Postać egzorcysty jest pełna kontrastów - z jednej strony bimbrownik, menel, wrzód na tyłku lokalnej policji. Z drugiej znający się na swojej robocie egzorcysta, najsławniejszy w całej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, i dobry kumpel - zawsze można na nim polegać, nieważne, czy chodzi o przepędzenie upiora, czy o urządzenie libacji - w jednym i drugim sprawdza się znakomicie.
Szczerze mówiąc, gdy zabierałem się do tej książki (moja pierwsza, jeśli chodzi o Wędrowycza), spodziewałem się jakichś mrocznych walk z duchami, egzorcyzmów nad opętanymi, stałego przepędzania strzyg, wampirów itd.. I owszem, znajdziemy to w książce - jednak nie pojawia się to cały czas. Andrzej Pilipiuk oszczędnie używa Jakuba jako egzorcysty i bardziej skupia się na jego prywatnym życiu, co - muszę przyznać - bardzo dobrze się sprawdza. Różne problemy przyjaciół i jego własne są bardzo często tematami opowiadań, i nie są ani trochę gorsze od tych, w którym problemem faktycznie jest walka z siłami nieczystymi.
Jednak to, co jest najlepsze w tej i innych książkach o Jakubie W., to całe mnóstwo absurdu. Jest wszędzie, w każdym opowiadaniu zdarza się coś niesamowitego i niezwykle wręcz zabawnego. Warto przeczytać te opowiadania chociażby dlatego, by sprawdzić, co ciekawego wymyślił tym razem Andrzej Pilipiuk. Nie oczekujcie "porządnej", przesiąkniętej jakąś głębszą fabułą i jakimikolwiek przesłaniami treści. Niesamowite przygody egzorcysty i jego przyjaciół potrafią wciągnąć bez tego wszystkiego. W dodatku treść bywa czasem kontrowersyjna (z powodu pewnej bezpośredniości Jakuba Wędrowycza, jeśli chodzi o rozwiązywanie niektórych problemów, ale o tym, mam nadzieję, przeczytacie sami), jednak nie umniejsza to ani trochę tego niepowtarzalnego uroku opowiadań o Wędrowyczu. Co więcej, stwarza pewien klimat wokół jego osoby i zwyczajnie bawi. Także na brak humoru w tej książce absolutnie nie można narzekać.
Nie da się nic więcej chyba powiedzieć o Jakubie Wędrowyczu, bo zwyczajnie trzeba by było zdradzać szczegóły fabuł kolejnych opowiadań. Można tylko na koniec stwierdzić, że w zasadzie - jak ktoś chce - bez większych przeszkód może zacząć lekturę od środka, bo by nie być zagubionym w treści, wystarczy znać kilka podstawowych szczegółów dotyczących osoby Jakuba, okolicy, w której mieszka itd.. Tego wszystkiego można się dowiedzieć już z lektury dwóch - trzech opowiadań. Oczywiście najlepiej zacząć czytać od początku, ponieważ - nie tylko w mojej opinii - pierwsze opowiadanie (od którego z resztą pochodzi tytuł całej książki) jest najlepsze ze wszystkich, i jakby zachęca czytelnika do przeczytania kolejnych. Kilka następnych jest niezłych, ale od pewnego momentu im dalej jesteśmy, tym lepsze i ciekawsze są przygody egzorcysty.
Książkę polecam z całego serca. Każdy, kto lubi niekonwencjonalne opowiadania, z pewnością pokocha Wędrowycza za niespotykaną formę opowiadań, w których występuje. I być może dowie się, jaką bronią walczy się z upiorami, duchami i zjawami (najczęściej linką hamulcową, by udusić drania).
Zalety:
- Świetny styl autora.
- Kilotona humoru.
- Można czytać od końca, a i tak nie grozi nam dezorientacja.
- Krótkie opowiadania, idealne, gdy chce się przeczytać coś niedługiego i lekkiego.
Wady:
- Niektórych może denerwować kontrowersyjność treści.
Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2
Data dodania: 05.02.2009r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(35): 27 gości i 8 zarejestrowanych:
Stefan B., Wojtex81, Salem_de_Lincourt, .moniaa., Dawied, Ell003, Janek Freund, Mii