warto go przeczytać
Autor książki: Don Tumasonis, Caitlin R. Kiernan, David Morrell, F.Gwynplaine MacIntyre, Richard Christian Matheson, Geoff Ryman, Glen Hirshberg, Kim Newman
Rodzaj: horror
Język: polski
Stron: 376
Wydawca: Fabryka Słów
Zabierając się za Wielką Księgę Horroru, t.2, miałem przed oczyma Frankensteina Mary Shelley, który do dziś jest sztandarową powieścią grozy, co zresztą nie powinno dziwić nikogo. Jest to opowieść o tryumfie nauki, ale również tragizmie stwórcy golema napisana w taki sposób, że uczucia, związane z tytułowym bohaterem są skrajne: od wstrętu, po odrazę i lęk, na empatii kończąc.
Autorzy, których opowiadania znalazły się w tej antologii, podjęli się trudnego wyzwania, jakim było napisanie historii, mogących wzbudzić w czytelniku strach i lęk przed opisywaną przez pisarzy rzeczywistością czy też kreacją bohaterów. Zadanie było tym bardziej trudne, jako że horror ostatnimi czasy ogranicza się do filmu i trudno się temu dziwić, bo w filmie na odbiorcę działa kilka zmysłów, przy prozie zaś – tylko, a może aż wyobraźnia.
Okładka Wielkiej Księgi Horroru, t.2 nie jest adekwatna do tytułu. Cóż… kości, czaszki i dopełniający je zielony kolor nie szokują zbytnio świeżością, jednak mimowolnie przyciągają wzrok czytelnika, co niewątpliwie jest dużym plusem. Obrazki przedstawiające Psy Boże, (będące jednocześnie tworami o niszczycielskiej sile), hybrydy, a także ludzi, doskonale wpasowują się w klimat ośmiu opowiadań o zróżnicowanej długości, a także zróżnicowanym suspensie.
Nie widzę celu w szczegółowym, drobiazgowym opisywaniu każdej historii po kolei.. Od początku książki towarzyszą nam przeróżne stworzenia: pełne wdzięku i seksapilu demony, dopominające się o swoje duchy, mieszkające w domach Kambodży, a także szaleńcy, wysoko postawieni członkowie sekty, umiejący samą obecnością wpłynąć na emocje odbiorcy, wprowadzić niepokój i tajemnicę, oraz sam Edgar Allan Poe! Opowieści, snute przez autorów, momentami zaskakują nie tylko genialnym prowadzeniem czytelnika przez wykreowany świat od pierwszej do ostatniej strony, (jak to jest w przypadku One Davida Morrella), ale także wnikliwym rozrachunkiem z psychiką bohatera, którą obserwujemy, czytając Piękną córkę Pol Pota Geoffa Rymana.
W tym miejscu gorąco zachęcam do przeczytania One, w którym główna bohaterka zmaga się zarówno z Psami Bożymi, jak i radami nieomylnego ojca. Zdecydowanie każdy, kto zagłębi się w treść tego opowiadania zareaguje emocjonalnie, utożsamiając się z Ruth poprzez przeniknięcie do świata widzianego jej oczami.
Jednak nie wszystkim autorom udało się włączyć odbiorcę w świat grozy. Mechaniczny horror z panem Poe w roli głównej rozczarowuje. Zbytnie rozpamiętywanie się twórcy razi banalnością, sprawia , że akcja nie potrafi zaciekawić, nie potrafi przenieść czytającego do Richmond, w którym dzieje się historia opisywana z perspektywy amerykańskiego pisarza.
Każde opowiadanie na swój sposób zachwyca pomysłami na fabułę, w której dominującym czynnikiem powinna być groza, oraz sposobami, w jaki jest ona przedstawiona.
Zastanawiam się dlaczego morze, które niejednokrotnie wystąpiło w Wielkiej Księdze Horroru, t.2, działa na odbiorcę, tworząc od razu w jego głowie ponure, przygnębiające obrazy. Caitlin R. Kiernan oraz Glen Hirshberg perfekcyjnie wykorzystali ten motyw, nadając przyrodzie wręcz mistyczne cechy, pozwalając na jej złączenie z akcją,. Mowa w tym miejscu o Wszystkie domy zniknęły, zalało je morze i Uśmiech diabła. Stopniowanie napięcia na tle tętniącego własnym życiem krajobrazu pieści czytelnika estetycznymi doznaniami, które kumulują się w najważniejszych dla opowieści momentach, powodując dreszcze na plecach oraz uczucie, że może to wszystko, o czym pisze autor jest prawdą…
Podsumowując, Wielka Księga Horroru, t.2 jest pozycją książkową, którą warto mieć w swojej biblioteczce, ponieważ pokazuje, że współcześni twórcy potrafią zadziwić tym, co mają do zaoferowania, jednocześnie nie powielając znanych już wcześniej w literaturze schematów. Czy jest to dzieło ambitne? Ciężko stwierdzić, lecz mimo wszystko dostarcza czytelnikowi zróżnicowanych emocji, co się chwali.
Cieszy mnie to, że mogłem przeczytać tą antologię, ponieważ ewidentnie oddziałuje na wyobraźnię czytelnika, ba! czasem powoduje rozedrganie emocjonalne, połączone z fantastycznymi obrazami, tworzącymi się w umyśle czytającego. Polecam ten zbiór opowiadań wszystkim, którzy chcą poczuć na właśnie skórze, czym jest atramentowy strach.
Zalety:
- W końcu coś porządnego z dziedziny horroru
- przystępny język
- wciągająca akcja
- ciekawie zarysowani bohaterzy
- suspens
Wady:
- powtarzalna okładka
- czasami niewkorzystany początkowy potencjał
Ocena: 4.333
Liczba komentarzy: 3
Data dodania: 25.01.2010r.
Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(37): 28 gości i 9 zarejestrowanych:
Stefan B., Wojtex81, Salem_de_Lincourt, Yumiko, .moniaa., Dawied, Ell003, Janek Freund, Mii