Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: aubrey
Imię: Tomek
Napisanych prac:
- nowości: 19
- wiersze: 18
- recenzje: 18
- artykuły: 9
- wywiady: 1
- proza: 5

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 1622 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Miłość zwija się w..." 19.08.2011
"Gone: Zniknęli. Faza..." 19.06.2011
"Człowiek, który pokochał..." 29.06.2011
"Egzorcyzmy Dorothy Mills" 04.07.2011
"Jesienna miłość" 01.08.2011

Inne prace tego autora:
"Gdzie indziej" 26.03.2012
"Trucicielka" 05.02.2012
"Połamany świat rodziny..." 06.08.2009
"Egzorcyzmy Dorothy Mills" 04.07.2011
"Marzenie Celta" 01.10.2011


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Onyx boox A60" - RattyAdalan
"Fajerwerki próżności" - screamerty
"Trauma" - cudzy
"Każdy zrobił, co trzeba" - Astralka
"Mechaniczna pomarańcza" - Wrzos
"Wielka wojna diabłów, tom..." - MGryglicki
"I wciąż ją kocham" - Alabastrowa Marzycielka
"Gdzie indziej" - aubrey
"Diabeł. Autobiografia" - aubrey
"Ty" - emeryt

Trucicielka

Autor książki: Eric-Emmanuel Schmitt
Rodzaj: zbiór opowiadań
Język: polski
Stron: 240
Wydawca: Wydawnictwo Znak


Eric-Emmanuel Schmitt jest – mogę śmiało powiedzieć – jednym z bardziej poczytnych autorów, który po spektakularnym sukcesie Oskara i Pani Róży konsekwentnie realizował swoją literacką drogę(z małymi wyjątkami) tworząc krótkie, klarowne historie, „mikropowieści”, uderzające w uczucia czytelnika.

Rzecz podobna miała miejsce w Trucicielce, w której to mamy do czynienia z czterema opowieściami, złożonymi w jedną książkę. Wydawać by się mogło – ot, po prostu zbiór opowiadań, które łatwiej wydać razem, bo dzięki temu istnieje większe prawdopodobieństwo, że któraś historia spodoba się czytelnikowi, tym samym zwiększając spektrum sukcesu całości.

Zasadniczo opowiadania służą chwilowemu się oderwaniu od rzeczywistości, bo determinuje je do tego, sama w sobie, ich zwięzła forma. Szczerze powiedziawszy, sam podchodzę do zdecydowanej większości w ten sposób. Tym razem jednak musiałem, bądź co bądź przez zamysł autora, uczynić wyjątek.

Trucicielkę, Powrót, Koncert Pamięci Anioła i Elizejską Miłość łączy nie tylko wyjście spod tego samego pióra, ale również zagadnienia poruszane w tych opowiadaniach(w każdym w inny sposób): obsesja, miłość, wiara, śmierć oraz… postać świętej Rity. Jednak jak to możliwe, że historia kobiety, która otruła swoich trzech mężów; ojca, który mentalnie, po otrzymaniu telegramu, uśmiercał po kolei swoje córki; Axela i Chrisa, którzy na przestrzeni dwudziestu lat zamienili się rolami Kaina i Abla; czy wreszcie pary prezydenckiej, żyjącej w medialnych maskach, których miłość ustępowała miejsca nienawiści – i na odwrót – że te cztery pozornie niezwiązane ze sobą historie połączone są kamieniami milowymi, służącymi rozwikłaniu głębszej refleksji, serwowanej przez Schmitta?

Nie udałoby mu się to bez ubrania całości w lekką formę opowiadań oraz bez języka – konkretnego, lekkiego, choć niekoniecznie reportażowego! Czytelnik nie tylko wchodzi w światy kreowane przez Schmitta, ale staje się ich współtwórcą, chociażby przez wzgląd na własne rozważania po zakończeniu lektury.

Ułatwiają to notatki autora, umieszczone na zakończenie książki, gdzie autor dzieli się swoimi przemyśleniami odnośnie samych opowiadań, ale i tego, czym jest dla niego sama forma opowiadania. Nawiasem mówiąc, notatki te pozwalają dostrzec w każdej opowieści coś, co umknęło naszej uwadze, dlatego zachęcam do skonfrontowania ich z własnymi myślami na zakończenie czytania.

Eric-Emmanuel Schmitt ma to do siebie, że każda z opisywanych przez niego opowieści to balansowanie między kiczem i tanim banałem, a czymś rzeczywistym, momentami lekko patetycznym. Tak też było w Trucicielce. I za każdym razem, szokuje mnie, że znowu(!) udało mu się wyjść z tego balansowania obronną ręką.

Momentami raziła przewidywalność dalszego ciągu fabuły, nietrafiony opis do konkretnej sytuacji czy przerysowanie, ale tylko w momentach ekstazy, bohaterów. W opowiadaniach, co podkreśla w notatkach sam autor, ważna jest precyzja, bo każde potknięcie będzie zauważone, wypomniane, co w tym momencie, pro forma, robię.

Trucicielka dała Schmittowi Literacką Nagrodę Goncourtów, jeden z najważniejszych literackich laurów, jakie pisarze mogą otrzymać. Czy słusznie? Pozwolę to zachować dla siebie, żeby każdy zweryfikował to samemu.

Zdradzę tylko, że moim ulubionym opowiadaniem stało się Koncert Pamięci Anioła.




Ocena: 0
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 05.02.2012r.

1     

aubrey 05 02 2012 (22:24:02)

Oczywiście się ustosunkuję, Maćku ;)

Co do "zwiększania spektrum sukcesu całości" to mam wrażenie, że ekonomiczny charakter moich studiów zaczyna mi się udzielać również i w języku codziennym.

Zdaję sobie sprawę z tego, że zdanie dotyczące wyjścia spod tego samego pióra mogło zabrzmieć dość hm... niezgrabnie, ale dzięki temu mogłem napisać dalszą część zdania, która jest jego logicznym rozwinięciem. Faktycznie słowo "sam" będzie brzmiało lepiej, tak więc, o ile to możliwe, prosiłbym o poprawienie. Najzwyczajniej w świecie krótsze formy typu sam, owy, itp. brzmią ładniej. Dłuższą trącają, momentami, o - chciałoby się powiedzieć - przedawnioną stylizację. Po prostu mówi się nawet w ten sposób zazwyczaj niewygodnie. Rozumiem więc do czego pijesz i się z Tobą akurat tutaj zgadzam :)

Dziękuję za rzetelną ocenę.

MGryglicki 05 02 2012 (21:22:01)

Nie podobają mi się stwierdzenia typu "zwiększając spektrum sukcesu całości." - kojarzą mi się z językiem korporacji.
Podobnie tutaj: "nie tylko wyjście spod tego samego pióra" - skoro opowiadania są w jednym tomiku (w domyślę, nie trzeba jednak tego zaznaczać wyraźnie pisząc, że recenzujesz zbiór), to po co to powtarzać?
Nie wiem czy to zdanie, gdzie wyliczasz fabułę tekstów jest ok, ale idzie je ogarnąć. Poza tym fajny zabieg, zasiałeś niepokój tym wyliczeniem właśnie. Wciągasz.
"zweryfikował to samemu" też mi się nie podoba. Znaczy słowo samemu. Czy "sam" nie będzie brzmieć jakoś zgrabniej, czy ja mam jakieś zboczenia?

Całkiem dobrze, cóż tu mówić. Czekam na ustosunkowanie się do uwag ;)
Poprawiam jedną literówkę.






Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(43): 32 gości i 11 zarejestrowanych: Stefan B., Wojtex81, Salem_de_Lincourt, Yumiko, utopistka, RattyAdalan, .moniaa., Dawied, Ell003, Janek Freund, Mii

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl