najnowsze

Pseudonim: MGryglicki
Imię: Maciek
Skąd: Lubartów
O sobie: Emeryt.
Napisanych prac:
- nowości: 25
- wiersze: 4
- proza: 20
- publicystyka: 62

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 405 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Tęcza sześć" 23.02.2013
"Droga Wojownika" 29.07.2013
"Praca. Kochaj albo rzuć." 20.07.2012
"Lód" 23.03.2011
"Ja, Inkwizytor. Dotyk zła." 19.10.2010

Inne prace tego autora:
"Żelazny cierń" 10.06.2012
"Tajny dziennik" 05.02.2012
"Łowca Czarownic, Tom I:..." 25.09.2011
"Śmierć Bogów: Księga..." 11.01.2009
"Drużyna tom 3: Pościg" 24.03.2013


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Łopatą do serca" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Infekcja" - Vår
"Stephen King. Sprzedawca..." - zingela
"Kuchenne rewolucje - Nowe..." - jazzu
"System Białoruś" - Edward Horsztyński
"Mechanik Dusz: Autowiwisekcja" - subtelny demon
"Simon i dęby" - Srebrna
"Moods And Messages" - FeliciaM.
"Beyoncé" - FeliciaM.

Thor

Autor książki: Wolfgang Hohlbein
Rodzaj: Fantasy
Język: Niemiecki, tłum. Miłosz Urban
Stron: 829
Wydawca: Wydawnictwo TELBIT


Im bardziej nietypowa książka, tym ciężej zebrać mi się do recenzji. Nie wiem dlaczego, ale tak jest zawsze. Dlatego też w chwili, kiedy piszę ten tekst, od skończenia przeze mnie Thora Hohlbeina minęły już trzy dni. Jest to lektura niemożebnie gruba. Ponad 800 stron to jednak sporo papieru do zapełnienia atramentem. Zaczyna się tutaj pierwszy (i chyba jedyny) problem Thora – bardzo dużo jest czegoś, co można by określić jako „zapełniacze tekstu”. Pierwsze skojarzenie, jakie mi przychodzi, żeby to wyjaśnić: jest to coś pokroju opisu natury w Nad Niemnem. Piękne, kwieciste, wspaniałe, tylko... czy na pewno potrzebne? Po przemyśleniu sprawy stwierdzam, że wręcz niezbędne. Zazwyczaj są to przemyślenia lub wspomnienia Thora, bardzo istotne dla jego dynamizmu. Być może to mylne wrażenie, ale zdawały mi się zbyt płytkie tam, gdzie powinny być głębokie i vice versa. Na szczęście jednak akcji jest więcej. Ponadto jest wręcz genialna. Obfituje w zwroty, załamania, przetrzymania, a jej tempo praktycznie nie spada. Dodatkowo ma w sobie wszystko: od brutalnych potyczek, przez walkę z lodowym pustkowiem, spiski, wojnę bogów aż po miłość (w tym cielesną; sceny jednak nie są przesadnie odważne). Słowem: wszystko to, czego porządnej książce trzeba. Równie ciekawie ma się fabuła. Ponieważ jednak jest związana bezpośrednio z osobą Thora nie zdradzę z niej w zasadzie nic ponad to, co napisano na okładce. Mężczyzna, który nic nie pamięta, odnajduje się w śnieżnej zamieci. Życie stawia przed nim kolejne pytania: kim jest on, a kim są jego towarzysze? kim był kiedyś? który wybór jest właściwy? Thor znajdzie odpowiedzi. Jednak jaką przyszłość przyniosą jego wybory dowiemy się dopiero w drugim tomie. Łatwo zauważyć, że lwia część książki koncentruje się na Thorze. Szczerze ubolewam, że często w takim przypadku tylko bohater tytułowy jest wykreowany dobrze. Zbyt często zdarzało mi się czytać książki, których beznadziejne tło utrudniało lekturę. Jednak powieść Hohlbeina nie zawiodła mnie pod tym względem. Autor podaje minimum ścisłych informacji o postaciach drugoplanowych. Jednak konsekwencja ich działania jest idealna. Odsyła nas to gdzie indziej: do tradycji i mitologii skandynawskiej. Dzięki poznaniu mentalności bohaterów tychże, zobaczenie pełnego obrazu postaci jest łatwiejsze. Czy Thorowi czegoś brakuje? Momentami zdaje mi się, że kunsztu wyjadaczy pokroju Pierumowa czy Sapkowskiego. Wcale nie oznacza to, że książka nie jest warta swej ceny. Wręcz przeciwnie – warto wzbogacić się o godziny dobrej rozrywki w zamian za dwa bilety na cienkie filmy.

Zalety:
- Ciekawa fabuła;
- Dobrze przeprowadzona akcja;
- Kreacja bohatera tytułowego i bohaterów drugoplanowych;

Wady:
- "Zapełniacze".




Płeć: nieznana
Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 22.08.2011r.

1     

jazzu Użytkownik WPMT 24 08 2011 (00:17:06)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Szczerze to już same określenie zapełniacze czy wypełniacze mnie odpycha, bo przyznam się bez bicia, że nie doszedłem do "Nad Niemnem" przerosła mnie ta książka. Jedyne czego mi brakuje w Twojej recenzji, to opis nieco miejsca w jakim rozgrywana akcja i opis chociaż powierzchowny Thora. Ponad 800 stron może wydawać się katorgą dla oczu, ale sam dobrze wiem, że jak coś pochłonie, to bez reszty.
Nie wiem czy skusiłbym się na tą akurat książkę, ale skoro przytoczyłeś Sapkowskiego, to może i bym po to sięgnął w wolnej chwili:)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Radwan Piąty Peron WSQN Replika E-tekst Piórem Feniksa Edupedia Audiobook Złote myśli

Statystyki: Wiersze: 9701 | Proza: 2330 | Publicystyka: 721 | Komentarze: 68306 | Użytkownicy: 12452
Online(49): 49 gości i 0 zarejestrowanych: