Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Kamil M. Jaszczak
Imię: Kamil
Skąd: Bytom
O sobie: Nie lekceważ drobnostek, ponieważ od drobnostek zależy doskonałość a doskonałość nie jest drobnostką.
Napisanych prac:
- nowości: 58
- wiersze: 10
- recenzje: 17
- artykuły: 1
- wywiady: 1
- proza: 17

Średnia ocen: 4.5
Użytkownik uzyskał: 332 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Mortal Kombat vs DC Universe" 27.01.2009
"Pamiętnik nastolatki 2" 18.09.2010
"Lato Joanny" 29.07.2011
"Pocałunek Anioła Ciemności" 15.08.2011
"Bóg nosi dres" 25.09.2011

Inne prace tego autora:
"Lato Joanny" 29.07.2011
"Szeptem" 22.02.2010
"Dwie strony medalu" 12.03.2012
"Opus. Zakazana księga. Tom..." 16.11.2011
"Sukkub" 04.10.2011


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Onyx boox A60" - RattyAdalan
"Fajerwerki próżności" - screamerty
"Trauma" - cudzy
"Każdy zrobił, co trzeba" - Astralka
"Mechaniczna pomarańcza" - Wrzos
"Wielka wojna diabłów, tom..." - MGryglicki
"I wciąż ją kocham" - Alabastrowa Marzycielka
"Gdzie indziej" - aubrey
"Diabeł. Autobiografia" - aubrey
"Ty" - emeryt

Sukkub

Autor książki: Edward Lee
Rodzaj: horror
Język: polski
Stron: 328
Wydawca: Wydawnictwo Replika


After my dreaming, I woke with this fear
What am I leaving when I’m done here?


Może to nie jest najwłaściwsze skojarzenie, ale czytając książkę Edwarda Lee, w mojej głowie zaczęła rozbrzmiewać muzyka zespołu Linkin Park – a dokładniej wkomponowane w nią, znajdujące się powyżej, słowa: Gdy sen się skończył, obudziłem się z obawą. Co po mnie zostanie, gdy mój czas dobiegnie końca?

Tych parę słów, moim zdaniem, doskonale odzwierciedla publikację, oscylującą na granicy pomiędzy mrożącą krew w żyłach powieścią Stephana Kinga a groteskową fantazją Krzysztofa Dąbrowskiego. Wszystkie emocje, które można znaleźć w Sukkubie z pewnością nie pozwolą nikomu prędko zasnąć.

Główną bohaterką powieści jest konserwatywna wychowawczo prawniczka Ann Slavik, która wraz z siedemnastoletnią córką Melanie oraz swoim konkubentem Martinem, wiedzie spokojne i dostatnie życie. Wszystko zmienia się w momencie, gdy Ann zaczyna miewać przerażające koszmary. Kobieta nie spodziewa się, że podążający za nią psychopaci są o wiele mniej niebezpieczni niż wulgarne sny, w których do orgazmu doprowadzają ją jednoczesny poród i seksualna orgia.

Książka Edwarda Lee to pozycja niezwykle odważna, lecz z niewielu powodów wyjątkowa. Pierwszym argumentem przemawiającym za Sukkubem niech będzie fakt, że autor w sposób fenomenalny obrazuje wszelkie patologie seksu, szokujących okaleczeń i odrażających mordów. Niektóre z lubieżnych opisów skutecznie zapoczątkowały u mnie żołądkowe rewolucje. Szczególnie kiedy mowa była o kulinarnych upodobaniach legendarnego plemienia Ur-loków oraz sposobie ubezwłasnowolnienia przez nich wreccan’ów.

Drugim powodem, dla którego warto sięgnąć po powieść Edwarda Lee jest magiczny duet Erika Tharpa i Duke’a Belluxi. Obydwaj panowie – uciekinierzy z zakładu dla obłąkanych – stanowią doskonałe oderwanie od nużącego po pewnym czasie wątku sennych wizji Ann Slavik. Jako jedyni potrafią stworzyć prawdziwą atmosferę psychozy, akcji oraz groteskowego humoru. Chociaż w dużej mierze jest to zasługą Belluxiego, to dzięki opanowaniu i inteligencji Tharp w niczym mu nie ustępuje. Ot, bardzo dobrany duet.

Ostatnim dobrym zagraniem amerykańskiego powieściopisarza było scharakteryzowanie Lockwood – rodzinnej miejscowości Ann – jako miejsca rodem z Archiwum X, prawie w zupełności pozbawionego mężczyzn. Przyznam, że z początku naprawdę uwierzyłem w sielankową istotę niewielkiego miasteczka. Przemawiające deskrypcje miejsc, dialogi pozbawione fałszu... I szkoda, że tak piękny obraz psuła wyłącznie matka Ann, nieodgadniona femme fatale, czuwająca przy łóżku konającego męża.

Wielkim błędem było natomiast utopienie treści Sukkuba w skrajnie obrzydliwych mordach i gwałtach. Czasami odnosiłem wrażenie, że gdyby pozbyć się scen wyuzdanego seksu i innych dewiacji, to książka mogłaby liczyć co najwyżej pięćdziesiąt stron. To samo dotyczy się niezauważalnego wręcz w powieści czarnego humoru. Zawsze poruszał mnie dystans bohaterów do samych siebie oraz obecnej sytuacji. Tutaj tego nie doświadczyłem, czego bardzo żałuję.

Podsumowując: publikacja Edwarda Lee mogłaby służyć, jako test odporności psychicznej w wojskowym dziale szkoleń. Z pewnością zobrazowane tam sceny, nie jednego by wykończyły. Jednak w roli lektury na chłodne jesienne wieczoru zupełnie nie ma prawa bytu. Tak więc, każdy kto chce sprawdzić swoje nerwy, musi sięgnąć po tę książkę... reszta nic nie traci.

Zalety:
- fenomenalne opisy drastycznych scen
- duet Tharpa i Belluxiego
- charakteryzacja Lockwood

Wady:
- w kółko mord i seks




Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 04.10.2011r.

1     

cień Niepewności 04 10 2011 (19:34:44)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Recenzja strasznie subiektywna, rzekłbym wręcz "swojska". Nie wiem jak ma się rozpoczynający cały tekst cytat do omawianej książki i pewnie jak jej nie przeczytam to się nie dowiem(choć jak przeczytam to również mogę się nie dowiedzieć) jednak nadał on, wraz z treścią pierwszego akapitu pewnej swojskości i szczerości wypowiedzi. Dla niektórych może to być mało profesjonalne mi się osobiście zabieg podobał, tym bardziej, że nie kłóci się z całościowym charakterem tekstu.

To co najbardziej przykuwa moją uwagę to potraktowanie jako "minusa" "utopienia treści Sukkuba w skrajnie obrzydliwych mordach i gwałtach". Rozumiem, że tobie to się nie podobało, jednak ta książka nie jest jedynym przykładem skrajnej perwersji w literaturze(weźmy chociażby najsłynniejsze dzieło Markiza de Sade) i pewnie jest kierowana dla "fanów" tego rodzaju literatury. Skoro jest w tej książce tyle przemocy, czyli stanowi ona największy jej atut.... fabuła i napięcie nie dla wszystkich jest najważniejsza (poszukać przykładów można chociażby w kinie).

To co mi się najbardziej podobało to, to co wymieniłem na początku,a do czego teraz powrócę. Szczerość, swojskość i subiektywizm, który nie przytłacza wyszczególnienia walorów tej książki. Na temat przydzielenia poszczególnych cech do kategorii "wad i zalet" jedni pewnie się z twoim zdaniem zgodzą, inni nie, ale mają już przedstawiony pewien obraz tego dzieła z wyszczególnionymi jej cechami.


Kamil M. Jaszczak 04 10 2011 (23:04:25)
Chciałem troszeczkę odejść od schematu recenzji, jakiego do tej pory używałem. Cieszę się, że to się udało. Natomiast, co do słów piosenki - sen i strach po wybudzeniu, są realny nawiązaniem do książki. A przyszłość też nie pewna :)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(33): 24 gości i 9 zarejestrowanych: Stefan B., Salem_de_Lincourt, Kamil M. Jaszczak, Yumiko, utopistka, RattyAdalan, .moniaa., Dawied, Ell003

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl