Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: MGryglicki
Imię: Maciek
Skąd: Lubartów
O sobie: Emeryt.
Napisanych prac:
- nowości: 25
- wiersze: 4
- recenzje: 24
- artykuły: 6
- wywiady: 1
- proza: 20

Średnia ocen: 4.7
Użytkownik uzyskał: 252 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Lód" 23.03.2011
"Łowca Czarownic, Tom I:..." 25.09.2011
"Złodziej dusz" 17.08.2011
"Tajny wywiad cara Grocha" 05.08.2011
"Wielka wojna diabłów, tom..." 17.07.2011

Inne prace tego autora:
"Córka Żywiołu" 30.11.2011
"Strażnicy Veridianu tom..." 18.10.2011
"Wielka wojna diabłów, tom..." 17.07.2011
"Strażnicy Veridianu tom I:..." 26.05.2011
"PO-PiSowa kronika upadku" 17.04.2011


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Onyx boox A60" - RattyAdalan
"Fajerwerki próżności" - screamerty
"Trauma" - cudzy
"Każdy zrobił, co trzeba" - Astralka
"Mechaniczna pomarańcza" - Wrzos
"Wielka wojna diabłów, tom..." - MGryglicki
"I wciąż ją kocham" - Alabastrowa Marzycielka
"Gdzie indziej" - aubrey
"Diabeł. Autobiografia" - aubrey
"Ty" - emeryt

Strażnicy Veridianu tom II: Mrok

Autor książki: Marianne Curley
Rodzaj: Fantastyczno - przygodowa
Język: Angielski, tłum. Małgorzata Kaczarowska
Stron: 432
Wydawca: Wydawnictwo Jaguar


Długo zastanawiałem się, jakimi słowami zacząć tę recenzję. Chciałem, żeby była lepsza niż poprawna. Miała wciągnąć od pierwszej do ostatniej literki, miała zafascynować, miała rozpalić emocje... zupełnie jak Mrok.

Druga część Strażników Veridianu nie podtrzymała sukcesu pierwszego tomu trylogii. Przerosła Straż o jakieś pół głowy. Niby niewiele, ale jednak.
Klimat okładki został utrzymany. To spory plus – wydawnictwo tworzy pewną rozpoznawalną markę. I tyle o okładce, bo fajerwerków nie ma.

Wybuchają one dopiero w pierwszej chwili czytania. Płynne przejście z pierwszej do drugiej części sprawiło, że ciśnienie skoczyło na poziom zagrażający zdrowiu. Lathenia, przysięgająca krwawą zemstę wprowadza pożądany na początku książki niepokój. Pierwszy rozdział rzuca w wir akcji, nie daje jednak ani na chwilę zapomnieć o śmiertelnym zagrożeniu.
Jedyna wada całego zabiegu jest taka, że napięcie zbyt szybko zostało rozładowane. Na dodatek w sposób, który nie spełnił moich oczekiwań. Być może w świecie przedstawionym wynika to z uzdrawiających mocy Isabel, ale opis ran jest zdecydowanie zbyt mało dobitny. Powiedziałbym, że prawie cukierkowy.

Fabuła jest bardzo konkretna. Bogini Chaosu dopełnia swojej zemsty: porywa Arkariana i mocno miesza w historii świata. Straż ponosi serię porażek, a świat zmienia się na gorsze w tempie wykładniczym. Jak wybrną z tego bohaterowie? Jak wielkie zmiany spowoduje osłabienie Veridianu na całe dziesięć dni? Czy DA SIĘ przetrwać w Świecie Podziemnym, okrutnym miejscu, zamieszkanym przez istoty bez duszy? Kto jest zdrajcą w szeregach Straży?
Akcja przeprowadzona jest na przestrzeni około dwóch tygodni. Co tylko świadczy o tym, jaka jest szybka. Autorka nie ma czasu na bezsensowne dywagacje i zbędne motywy – od razu przechodzi do sedna. Dzięki temu pół książki czyta się jednym tchem, a zakończenie sprawia, że chce się więcej. Przeczytawszy ostatnie słowa – wypowiedź Loriana – jestem pewien, że sięgnę po trzecią część.

Obok wszystkich plusów książki jest jedna sprawa, która nie dała mi spokoju. Gwoli wyjaśnienia: w każdym rozdziale Straży zdarzenia opowiadał jeden z bohaterów. Szkoda, że w Mroku ogranicza się to do Isabel i Arkariana. Naprawdę brakowało mi narracji z perspektywy Matta, nie mówiąc już o Ethanie. Niestety, musiałem się zadowolić tylko tą dwójką.
Wypływa z tego wspomniana „cukierkowość” opisu ran czy walk. Nie to, że wymagam od każdej książki jakiegoś makabryzmu, swądu palonego mięsa i hektolitrów krwi. Tym razem jednak wszystko zostało przeciągnięte w drugą stronę, na czym stracił realizm. Oczywiście trzeba dopasować treści do wieku odbiorcy, ale moim zdaniem Curley przesadziła.

Podsumowanie może być jedno: ktoś, kto sięgnął po pierwszą część Strażników Veridianu drugą również będzie zachwycony. Kto nie kupił pierwszej części... cóż, może od razu nabyć dwie. Albo poczekać na zakończenie trylogii, zapowiedziane na wiosnę 2012.

Zalety:
- Wartka akcja;
- Wciągająca fabuła;
- Bardzo dobre rozwinięcie części pierwszej.

Wady:
- "Cukierkowość" niektórych opisów.




Ocena: 4
Liczba komentarzy: 1    
Data dodania: 18.10.2011r.

1     

Pawlak 20 10 2011 (18:32:00)

Użytkownik ocenił pracę na 4

Obiektywnie muszę przyznać, że recenzja tej książki nie zafascynowała mnie od początku do końca. Nie byłem przekonany do słów, których czytałem. Z tego co się dowiedziałem, książka musi być genialna i posiadać mnóstwo swoich zalet. Do połowy tekstu jednak więcej było stwierdzeń niż dowodów na to.

Z pewnością jednak ten tekst zostanie odebrany inaczej przez kogoś kto czytał pierwszą część. Domyślam się, że krótki, zwięzły opis tego o czym jest fabuła potrafi wręcz elektryzować fana tej (przyszłej) trylogii. Ciężko osobiście było mi się do tego opisu ustosunkować.

Zaciekawiła mnie informacja o nietypowej narracji. Dodatkowo charakteryzacja tego jak opisywane są elementy fabuły: np. walki. Generalnie zwięźle i na temat.

Jeśli Maciek polega tę książkę, to zapewne jest ona godna przeczytania ;)


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46578 | Użytkownicy: 3567
Online(41): 31 gości i 10 zarejestrowanych: Fał, Stefan B., Salem_de_Lincourt, Kamil M. Jaszczak, Yumiko, utopistka, RattyAdalan, .moniaa., Dawied, Ell003

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl