Zaloguj się lub zarejestruj
aby móc skorzystać z wszystkich dobroci tego serwisu...


Regulamin

warto go przeczytać

Logowanie użytkownika
Nie pamietasz hasła?
Nie masz konta? Zarejestruj się!
rejestracja
dowiedz się więcej
czym jest wpmt
Pseudonim: Agent
O sobie: "Dream as if you'll live forever, live as if you'll die today"
Napisanych prac:
- wiersze: 7
- recenzje: 4
- proza: 9

Średnia ocen: 4.9
Użytkownik uzyskał: 36 komentarzy

Najlepiej oceniane prace:
"Menele" 03.04.2012
"Dobre kobiety" 07.02.2012
"Niesłyszalna brama" 15.10.2011
"Umierające ogrody" 04.10.2011
"Ty" 18.03.2012

Inne prace tego autora:
"Those Who Tell the Truth..." 28.09.2011
"Andromeda" 02.10.2011
"Błękitna pszenica" 19.10.2011
"Tryptyk studencki cz. II -..." 28.09.2011
"Dobre kobiety" 07.02.2012


Najnowsze recenzje (wszystkie):
"Onyx boox A60" - RattyAdalan
"Fajerwerki próżności" - screamerty
"Trauma" - cudzy
"Każdy zrobił, co trzeba" - Astralka
"Mechaniczna pomarańcza" - Wrzos
"Wielka wojna diabłów, tom..." - MGryglicki
"I wciąż ją kocham" - Alabastrowa Marzycielka
"Gdzie indziej" - aubrey
"Diabeł. Autobiografia" - aubrey
"Ty" - emeryt

Projekt Grechuta

Wykonawca: Plateau
Gatunek: Rock
Cena: 39,49 zł
Rok wydania: 2011
Wytwórnia: 4 Ever Music


Są artyści nietykalni, utwory, których na warsztat brać nie należy. Konfrontacja z legendami może być bardzo nieprzyjemna, a upadek ciągnie się za świętokradcą do końca kariery. Chłopaki z Plateau zmierzyli się z utworami w większości skomponowanymi przez Marka Grechutę. Trzeba przyznać, że, pomimo przelotnych burz, wychodzą ze starcia obronną ręką.

Zaczyna się bardzo spokojnie, rzec by można, w klimacie Anawy. Ocalić od zapomnienia, jakby dla uczczenia pamięci artysty umieszczony na początku albumu, nie odbiega specjalnie od oryginału, prawdopodobnie sam Grechuta odnalazłby się w tym brzmieniu. Jednak już po niespełna trzech minutach dostajemy w prezencie skoczną gitarę w utworze, który był hymnem niezliczonej liczby pokoleń. Dni, których jeszcze nie znamy w interpretacji Plateau to nie patetyczna ballada, lecz wesoła festiwalowa pioseneczka do poskakania w błocie. Po pierwszym, drugim i trzecim przesłuchaniu dochodzi się w końcu do wniosku, że tak drastyczna zmiana stylizacji jest całkiem niezłym pomysłem, jednak słuchacze, których egzaminy dojrzałości przypadały na przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych, mogą nie wybaczyć tej transformacji. Podobnie jest z Będziesz moją Panią: odarty z karoserii i podwozia za pomocą gitary elektrycznej utwór jedynie silnikiem nawiązuje do pierwowzoru.

Nieuniknionych porównań na razie wystarczy, czas spojrzeć na wady i zalety aranżacyjne Plateau. Gołym uchem słychać ponad dziesięcioletni staż zespołu. Gitary bardzo sprawnie współdziałają z linią basu, tworząc miejscami brzmienia niemal psychodeliczne (Wiosna, ach to Ty). Perkusja wybija rytmy urozmaicone, co wysuwa grupę przed szereg polskich zespołów dwudziestego pierwszego wieku, uderzających po bębnach jednostajnie, aż do znużenia. Również wokalista jest łaskawy dla uszu słuchacza, choć momentami nie daje sobie rady z wyższymi partiami narzuconymi przez Grechutę (Gdzieś w nas). Sporo tu przesterowanych gitar i elementów elektronicznych, co troszkę przeszkadza. Kompletnie niepotrzebne użycie efektów dźwiękowych w outro Świata w obłokach zaburza podniosłą atmosferę utworu.

Na szczególną uwagę zasługują dwie kompozycje: Niepewność i Korowód. Pierwsza jest świeżym powiewem dla nieco już zaśniedziałej interpretacji wiersza Adama Mickiewicza. Miarowa, jednostajna praca gitary elektrycznej, wspomagana głębokim rytmem basu, daje efekt hipnotyzującego chilloutu. Bardzo przyjemna w odbiorze, zwyczajnie miła dla ucha piosenka. Gorzej niestety z Korowodem. Jest on podręcznikowym przykładem gwałtu na genialnym utworze, samobójstwem naśladowców, którzy zadają go sobie własną próżnością. Nie wiedzieć czemu, w głowach muzyków z Plateau zrodził się pomysł zwolnienia tempa, tak muzyki jak i wokalu, w stosunku do oryginału. Efekt jest mizerny i gdyby nie zaproszenie Jacka Ostaszewskiego, który aurą tajemniczości swojego fletu oczarowuje słuchacza, to utwór dłużyłby się niemiłosiernie.

Jeszcze słowo o gościach. Wojciech Waglewski i Martyna Jakubowicz świetnie wpisują się w brzmienie albumu, urozmaicając go swoimi głosami. I to tyle, a szkoda, bo można by bardziej wyeksploatować zasłużonych polskiemu rockowi artystów. Na szczególną uwagę zasługuje singlowy duet z Sonią Bohosiewicz, Wiosna, ach to Ty. Barwy wokalisty, Michała Szulima, i znanej aktorki koegzystują bez przeszkód, tworząc melodię niebywale wciągającą. Artystka nasyca utwór erotyzmem, unoszącym się nad nim niczym woń majowych kwiatów nad polską łąką. Obecność Jacka Szymkiewicza w Dniach, których jeszcze nie znamy potęguje grymas na twarzy słuchacza, wywołany wspomnianą wcześniej żywiołową pracą gitary. Udział w projekcie założyciela zespołu Pogodno nie jest elementem zbędnym, lecz momentami artysta sprawia wrażenie przerysowanego, usilnie starającego się dać coś „od siebie”, niekoniecznie tam, gdzie to coś powinno być.

Projekt Grechuta z pewnością podzieli opinię publiczną na tych, którzy znają i cenią sobie twórczość Marka Grechuty i na fanów Plateau, którzy Wielkiego Nieobecnego kojarzą z dwóch, trzech utworów. Tym pierwszym przypadnie do gustu, bądź nie, z pewnością uczucia będą mieć mieszane. Ci drudzy powinni być zachwyceni, gdyż album wnosi do szarej, polskiej rzeczywistości świeżość, radość i odrobinę spontaniczności. Pomimo pewnej ilości niedociągnięć płyta jest przyjemna w odbiorze i klimat wytworzony przez muzyków pozwala przymknąć oko na mankamenty. Grupa przeżyła konfrontację z legendą, a odniesione rady łatwo dadzą się wyleczyć na koncertach.


Tracklista:
1. Ocalić od zapomnienia
2. Dni, których nie znamy
3. Będziesz moją panią
4. Wiosna, ach to ty
5. Twoja postać
6. Gdzieś w nas
7. Niepewność
8. Korowód
9. Świat w obłokach
10. Gdziekolwiek

Zalety:
- zgrabne, odważne interpretacje
- zacni goście
- singlowa "Wiosna, ach to Ty"

Wady:
- niepotrzebne udziwnienia
- niewielkie ułomności wokalne




Ocena: 5
Liczba komentarzy: 2    
Data dodania: 29.09.2011r.

1     

Kamil M. Jaszczak 29 09 2011 (17:06:17)

Użytkownik ocenił pracę na 5

Przyznam, że Twoją wcześniejszą recenzję pominąłem. Chciałem zostawić ją sobie na później. W pewnym momencie zrobiło się na tyle późno, że praca została oceniona przez jezzu - dla którego, jak zwykle serdeczne podziękowania za pracę.

I teraz muszę przyznać - zrobiłem źle. Od dawna nie czytałem tak dobrej recenzji. Już nawet podobnej nie potrafię sobie przypomnieć. Piszesz prosto, dojrzale i przede wszystkim - z ładem i składem. To się ceni. Ciekawie napisałeś o wadach i zaletach, swoich odczuciach, ładnie podsumowałeś. Zastanawiam się czy czegoś tutaj zabrakło. Jedynie może tego, aby wspomnieć dwa słowa o samym zespole. Reszta zasługuje, jak najbardziej na 5.

Agent 02 10 2011 (20:25:45)
serdecznie dziękuję


Musisz się zalogować aby móc pisać komentarze.

Znak Fabryka Słów Media Rodzina Iskry Purpose Akcent Jaguar W.A.B. Telbit Piąty Peron WSQN E-tekst /></a> 
<a href=Piórem Feniksa Edupedia Audiobook

Statystyki: Wiersze: 7853 | Artykuły: 264 | Recenzje: 234 | Proza: 1645 | Wywiady: 50 | Komentarze: 46577 | Użytkownicy: 3567
Online(38): 31 gości i 7 zarejestrowanych: Fał, Stefan B., Wojtex81, Salem_de_Lincourt, Kamil M. Jaszczak, Yumiko, utopistka

Dekalog | Historia | Redakcja | Regulamin rekrutacji
Nasze społeczności: Nasza-klasa | Facebook | Nasze serwisy: Portal | Forum | Mapa | Kanały RSS: Prace | Nowości | Wydarzenia
Współpraca: Portal literacki | Copyright © 2008 - 2010, portal literacki wpmt.pl